🧑‍🎤 Wywiad Z Michaelem Jacksonem

Michaelem Jacksonem snadno a rychle. 20. 8. 2010, 10:21. Séverine Robicová natočila půvabné krátké video o tom, jak snadno ze sebe můžeme udělat krále popu.
Przedstawiam Wam długi, ale warty uwagi wywiad Michaela Jacksona z Oprah Winfrey. Oprah Winfrey: Dom Michaela Jacksona jest zupełnieinny niż ktokolwiek by się spodziewał. Myślałam, że będzie tu kilka lam,chdzących po salonie i może trochę szympansów, skaczących dookoła. Niezrozumcie mnie źle, nie byłam zupoełnie w błędzie. Na tym liczącym 2700 akrów ranczu jestmnóstwo szokujących i zaskakujących miejsc, które zobaczycie w ciągunajbliższych 90 minut. Jednak to gdzie Michael Jackson je, śpi i żyje to poprostu piękny dom. Jest tu biblioteka wypełniona klasykami w skórzanychoprawach i z dziełami sztuki na ścianach, zupełnie nie to, czego sięspodziewaliśmy. Zanim spotkamy człowieka, który tu mieszka, ważne abyśmywiedzieli kim jest, gdyż jego historia jest zupełnie niepowtarzalna. [Videopokazujące Michaela i jego rodzinę, w czasie gdy dorastał.] Oprah Winfrey: Panie i panowie, Michael Jackson! [Michaelwchodzi do pokoju] Oprah Winfrey: Jak bardzo jesteś zdenerwowany? Michael Jackson: Jak bardzo co? Oprah Winfrey: Jak bardzo zdenerwowany jesteś w tej chwili? Michael Jackson: Właściwie wcale nie jestem zdenerwowany. Oprah Winfrey: Naprawdę nie jesteś? Michael Jackson: Nie, właściwie nigdy się nie denerwuję. Oprah Winfrey: Nawet podczas swojego pierwszego wywiadu nadawanego na cały świat? Myślałam, że będziesz troszkę zdenerwowany, ale skoro nie jesteś to wspaniale, bo ja też nie będę się denerwować. Chciałam jeszcze powiedzieć całemu światu, że kiedy ustalaliśmy warunki tego wywiadu, powiedziałeś, że jesteś skłonny rozmawiać o wszystkim. Michael Jackson: To prawda. Oprah Winfrey: Najprawdziwsza prawda. Oglądałam cię na tym filmie, który pokazaliśmy z twoich wczesnych lat. Czy to przywołało w tobie wspomnienia? Michael Jackson: Chichotałem się, bo dawno nie widziałem tych przywołało wspomnienia? Tak, ja i moi bracia, których bardzo kocham,wspaniałe momenty. Oprah Winfrey: Widziałam, ze śmiałeś się gdy zobaczyłeś siebie śpiewającego „Baby, baby, baby”. Michael Jackson: Tak, uważam, że James Brown jest geniuszem, kiedy jest z Famous Flames, niewiarygodne. Zwykłem oglądać go w telewizji i wściekałem się na kamerzystów, bo za każdym razem gdy naprawdę zaczynał tańczyć, robili zbliżenie i nie mogłem zobaczyć jego stóp. Krzyczałem: „Pokażcie go,pokażcie go”, żebym mógł patrzeć i uczyć się. Oprah Winfrey: Więc był on dla ciebie wielkim mentorem? Michael Jackson: Ogromnym, ogromnym. Oprah Winfrey: Kto jeszcze? Michael Jackson: Jackie Wilson, którego podziwiam jako artystę, i oczywiście muzyka Motown. Bee Gees, którzy są znakomici. Kocham wspaniałą muzykę. Oprah Winfrey: Kiedy oglądam te twoje nagrania, a naprawdę składając to video widziałam chyba każdy fragment filmu, na którym się znalazłeś; kiedy oglądam te taśmy, szczególnie te z lat młodzieńczych, sprawiasz wrażenie, jakby życie w ciebie wstępowało, gdy wchodzisz na scenę. Czy poza scena byłeś tak samo szczęśliwy jak na scenie? Michael Jackson: Scena była dla mnie domem. Najlepiej się tam czułem, zawsze ,gdy ją opuszczałem byłem smutny. Oprah Winfrey: Naprawdę? Michael Jackson: Tak. Oprah Winfrey: Smutny od początku, odkąd to się wszystko byłeś taki smutny? Michael Jackson: Samotny, smutny, zmuszony stawić czoło popularności iwszystkiemu, co się z tym wiąże. Czasami wspaniale się bawiłem z moimi braćmi,bitwy na poduszki i inne rzeczy, ale i tak zawsze płakałem z samotności. Oprah Winfrey: Ile miałeś lat, gdy to się zaczęło? Michael Jackson: Oh, byłem bardzo mały, miałem 8, 9 lat. Oprah Winfrey: Kiedy staliście się sławni? Michael Jackson: Tak. Oprah Winfrey: Więc jednak to nie wyglądało tak, jak mogło się wydawać reszcie świata, nam wszystkim… Pamiętam, że jak byłam małą, czarnoskórą dziewczynką, chciałam poślubić Jackie Jacksona, twojego brata. Chodzi mi o to,że dla każdego z nas to co miałeś, było najpiękniejszą rzeczą na świecie, kto nie chciałby mieć takiego życia? Michael Jackson: Moje życie było piękne, w byciu sławnym jest wiele wspaniałych rzeczy. Chodzi mi o to, że podróżujesz, spotykasz się z ludźmi,zwiedzasz, jest świetnie. Ale jest też druga strona, na którą nie narzekam. Ale jest tak dużo prób, w które musisz włożyć wiele czasu i serca. Oprah Winfrey: Pewnego dnia rozmawiałam z Suzanne de Passe, która pracowała z wami w Motown, dbała o was wszystkich i znalazła dla was stroje do Ed Sullivan show. Rozmawiałyśmy o tym czy to [twoje dzieciństwo] naprawdę było stracone czy nie. Było? Michael Jackson: Właściwie teraz to do mnie dochodzi… Miałem zajęcia szkolne po 3 godziny z korepetytorem i zaraz po tym udawałem się do studio i nagrywałem. I nagrywałem godzinami, póki nie musiałem iść spać. Pamiętam, że w drodze do studio mijałem park i widziałem te wszystkie bawiące się dzieciaki i płakałem, było mi tak przykro, bo zamiast bawić się, ja musiałem pracować. Oprah Winfrey: Chciałabym wrócić do tamtych lat i pokazać kilka zdjęć z twojego dzieciństwa. Michael Jackson: Okej. [Video z małym Michaelem] Oprah Winfrey: Suzanne mówiła, że dużo cię to kosztowało. Chciałabym wiedzieć jak duża była to cena, stracone dzieciństwo czy taki rodzaj życia? Michael Jackson: Hmm, nie robisz tego co inne dzieciaki. Przyjaciele,imprezy z noclegiem, znajomi. Nie miałem niczego z tych rzeczy. Nie miałemprzyjaciół, gdy byłem mały. Moi bracia byli moimi przyjaciółmi. Oprah Winfrey: Czy było takie miejsce – bo wiesz jakie są dzieci –pamiętam, jak mówiłam sama do siebie i bawiłam się lalkami – …i myślę, że każde dziecko potrzebuje takiego miejsca do którego może uciekać, takiego dziecięcego świata, dziecięcej wyobraźni. Czy ty kiedykolwiek miałeś na toczas? Michael Jackson: Nie. I właśnie myślę, że dlatego, że wtedy tego niemiałem, wynagradzam to sobie teraz. Ludzie zastanawiają się dlaczego zawszeotaczam się dziećmi. Dlatego, że dzięki nim znajduję to, czego wcześniej niemiałem, wiesz Disneyand, parki rozrywki, zabawy. Uwielbiam te wszystkie rzeczy,bo kiedy byłem mały zawsze była tylko praca, praca, praca, od jednego koncertudo następnego. A jeśli nie koncerty to nagrania w studio, jeśli nie one towystępy w telewizji albo sesje zdjęciowe. Zawsze było coś! Oprah Winfrey: Czy czułeś się – …Smokey Robinson powiedział o tobie, iwiele innych osób, że byłeś jak dusza starego człowieka w malutkim ciałku. Michael Jackson: Pamiętam, że słyszałem to cały czas gdy byłem nazywano mnie 45-letnim karłem. Słyszałem to gdziekolwiek sięruszyłem… Zupełnie jak to, gdy pytali: „Czy gdy byłeś mały i dopierozaczynałeś śpiewać wiedziałeś że jesteś taki dobry?” A ja odpowiadałem, żenigdy się nad tym nie zastanawiałem, po prostu to robiłem. Nigdy o tym niemyślałem, naprawdę. Oprah Winfrey: A więc tak to było, że mieliście wszyscy same hity,mieliście tak dużo hitów- cztery hity pod rząd – a ty płakałeś, bo nie mogłeśbyć jak inne dzieci. Michael Jackson: Kochałem show-biznes i nadal go kocham, ale czasem byłotak, że po prostu chciałem pograć czy pobawić się z innymi dziećmi i ta częśćsprawiała, że byłem smutny. Pamiętam jak kiedyś przygotowywaliśmy się dowyjazdu do Ameryki Południowej i wszyscy byli spakowani i gotowi do jazdy iczekali w samochodzie, a ja się schowałem i płakałem, bo naprawdę nie chciałemjechać, chciałem się bawić. Nie chciałem wyjeżdżać. Oprah Winfrey: Czy twoi bracia byli zazdrośni, kiedy zaczynałeś skupiaćna sobie całą uwagę? Michael Jackson: Z tego co wiem to nie. Oprah Winfrey: Nigdy czułeś tej zazdrości? Michael Jackson: Pozwól mi się zastanowić… Nie, myślę, że zawszecieszyli się, że mogę robić to, co chcę robić i nigdy nie czułem z ich stronyzazdrości. Oprah Winfrey: Myślisz, że zazdroszczą Ci teraz? Michael Jackson: Nie wydaje mi się. Nie sądzę, nie. Oprah Winfrey: Jakie są twoje relacje z rodziną. Czy wciąż jesteścieblisko? Michael Jackson: Bardzo kocham moją rodzinę. Chciałbym widywać ichtrochę częściej niż teraz. Ale rozumiemy [że to niemożliwe], bo jesteśmyshow-biznesową rodzina i wszyscy pracujemy. Mamy takie dni rodzinne, kiedywszyscy się spotykamy, wybieramy czyjś dom, to może być dom Jermaine’a, domMarlona czy Tito i całe towarzystwo się zbiera, wszyscy się kochamy irozmawiamy, dowiadujemy się kto co robi… Oprah Winfrey: Nie byłeś zły na LaToyę i na jej książkę? Na to, conapisała o waszej rodzinie? Michael Jackson: Cóż, nie czytałem tej książki. Głęboko kocham mojąsiostrę, kocham LaToyę i zawsze będę ją kochał i widział ją jako szczęśliwą,kochającą LaToyę, którą była, gdy dorastaliśmy. Więc kompletnie nie mogę opowiedzieć. Oprah Winfrey: Czy myślisz, że coś z tego, co powiedziała jest prawdą? Michael Jackson: Nie mogę ci odpowiedzieć Oprah, szczerze, nie czytałemtej książki. To szczera prawda. Oprah Winfrey: Przenieśmy się do czasów twojej młodości kiedy czułeś towszystko, więc, myślę, że na tym polegało twoje cierpienie, kiedy nie było nikogo, prócz twoich braci, z kim mógłbyś się bawić. Nigdy nie miałeś imprez z noclegiem? Michael Jackson: Nigdy. Michael i Oprah Oprah Winfrey: Byłeś tym słodkim, małym chłopczykiem, którego wszyscy uwielbiali, każdy kto cię odwiedzał tarmosił ci policzki i mówił, że jesteś słodki. Jak przechodziłeś okres dojrzewania, gdzie wszystko przeżywałeś z wyprzedzeniem? Zastanawiam się, czy kiedy przez niego przechodziłeś, będąc dziecięcą supergwiazdą, był to dla ciebie szczególnie ciężki okres? Michael Jackson:Bardzo, bardzo, bardzo trudny, tak. Myślę, że każda dziecięca gwiazda tego doznaje w czasie dojrzewania, bo nie jest już tym słodkim i czarującym dzieciakiem jakim była. Dorastasz, a oni chcą byś był taki malutki już na zawsze. Oprah Winfrey: Kto chce? Michael Jackson: Publika. A natura i tak obiera swój kurs… Oprah Winfrey: O tak, obiera. Michael Jackson:Tak, miałem paskudny trądzik i wpłynęło to na mój brak pewności siebie. Nie patrzyłem już na siebie. Chowałem swoją twarz w mroku, nie chciałem patrzeć w lustro, mój ojciec dokuczał mi, nienawidziłem tego, płakałem codziennie. Oprah Winfrey: Twój ojciec dokuczał ci z powodu trądziku? Michael Jackson: Tak i mówił, że jestem obrzydliwy. Oprah Winfrey: Twój ojciec tak powiedział? Michael Jackson: Tak. Przepraszam Joseph [uśmiecha się z zażenowaniem do kamery] Oprah Winfrey: Jakie są relacje między tobą, a twoim ojcem? Michael Jackson:Kocham mojego ojca, ale go nie znam. Oprah Winfrey: Jesteś na niego zły za to co robił? Myślę, że to faktycznie okrutne. Michael Jackson: Czy jestem na niego zły? Oprah Winfrey: Ponieważ dojrzewanie jest wystarczająco trudne bez rodzica, który mówi ci, że jesteś obrzydliwy. Michael Jackson: Czy jestem na niego zły? Czasami się gniewam. Nie znam go w ten sposób, w jaki chciałbym go znać. Moja mama jest cudowna. Według mnie jest idealna. Chciałbym tylko móc zrozumieć mojego ojca. Oprah Winfrey: Porozmawiajmy o tamtych latach, gdy byłeś wtedy zacząłeś zamykać się w sobie? Bo w końcu nie przemawiałeś do świata przez 14 lat. Stałeś się samotnikiem. Czy to po to, by chronić siebie? Michael Jackson:Czułem, że nie mam nic ważnego do przekazania. I były to dla mnie smutne, smutne lata. Oprah Winfrey: Dlaczego takie smutne? Przecież występowałeś na scenie,odbierałeś nagrody Grammy. Co w tym smutnego? Michael Jackson: Było wiele smutku w mojej przeszłości i w okresie dojrzewania. Przez mojego ojca i przez to wszystko. Oprah Winfrey: Więc dokuczał ci i śmiał się z ciebie? Michael Jackson: Tak. Oprah Winfrey: Czy on kiedykolwiek cie bił? Michael Jackson: Tak. Oprah Winfrey: Dlaczego cie bił? Michael Jackson: Zobaczył mnie i chciał mnie dopaść, tak myślę… Niewiem, czy byłem jego złotym dzieckiem czy kimś tam, ale był bardzo surowy,bardzo ostry, srogi. Sam jego wzrok mógł cię przerazić Oprah Winfrey: I bałeś się go? Michael Jackson: Bardzo. Czasami gdy mój ojciec przychodził do mnie, robiłomi się słabo i wymiotowałem. Oprah Winfrey: Gdy byłeś dzieckiem, czy gdy byłeś już dorosły? Michael Jackson: I wtedy i wtedy. Nigdy nie słyszał, jak o tym proszę nie bądź na mnie wściekły. [mówi do kamery] Oprah Winfrey: Hmm, myślę, że wszyscy muszą brać odpowiedzialność za toco zrobili w życiu. I twój ojciec też musi wziąć za to odpowiedzialność. Michael Jackson: Ale ja go kocham. Oprah Winfrey:Tak rozumiem to. Michael Jackson: I mu wybaczam. Oprah Winfrey: Czy na prawdę możesz mu wybaczyć? Michael Jackson: Wybaczam. Jest tyle bzdur i śmieci napisanych na mójtemat, są tak nieprawdziwe, kompletne kłamstwa i o tym chciałbym stworzyły tak dużo, Boże, okropnych, przerażających historii… Dziękitemu dotarło do mnie to, że im częściej słyszysz jakieś kłamstwo, tym bardziejzaczynasz w nie wierzyć. [Przerwana reklamy] Oprah Winfrey:Rozmawialiśmy o tych wszystkich pogłoskach zaraz przedprzerwą, jest ich tak wiele. Na początek: byłam w tym domu, by się przygotowaći zwiedziłam cały. Byłam na górze, gdy nie patrzyłeś, szukając komory tlenoweji nie mogłam jej nigdzie znaleźć. Michael Jackson: Ta, ta historyjka jest tak szalona! Chodzi mi o to, żejest to jedna z tych rzeczy, które zostały kompletnie zmyślone przez tabloidy. Oprah Winfrey:[Na ekranie pojawia się zdjęcie Michaela w komorzetlenowej] Okej, ale coś w tym jest, to jest zdjęcie na którym leżysz w komorzetlenowej, skąd to się wzięło? Jak to się wszystko zaczęło? Michael Jackson:Kręciłem reklamę dla Pepsi i zostałem poważniepoparzony i dostałem milion dolarów odszkodowania, oddałem całą kwotę izbudowaliśmy placówkę i nazwaliśmy ją Centrum Poparzeń im. Michaela Jacksona, ato był kawałek technologii dla ofiar poparzeń. Więc popatrzyłem na to ipostanowiłem tam wejść i zobaczyć jak tam jest, ktoś zrobił mi zdjęcie, ktośkto to wywoływał spojrzał i powiedział „Oh, Michael Jackson”. Zrobiłkopię i to zdjęcie obiegło cały świat z dołączonym do niego kłamstwem. Tokompletna bzdura. Dlaczego ludzie kupują te gazety? To nie jest prawda. Wiesz,nie osądzaj osoby, nie wyrokuj, zanim nie porozmawiasz z nią sam na sam. Nieobchodzi mnie, co to za historyjka, nie osądzaj mnie po tym, bo to jestkłamstwo. Oprah Winfrey: Masz rację, a ta historia tak szybko sięrozprzestrzeniła. Michael Jackson: To szaleństwo. Dlaczego miałbym spać w komorze?[śmiech] Oprah Winfrey:Plotka mówi, że powodem dla którego miałbyś spać wkomorze było to, że nie chciałeś się zestarzeć. Michael Jackson: To głupie i kompletnie zmyślone. Czuję się wybaczać mediom czy komukolwiek. Uczono mnie kochać i wybaczać i to mam wsercu, ale proszę nie wierzcie w te szaleństwa i okropności. Oprah Winfrey:Kupiłeś kości człowieka-słonia? Dlaczego chciałeś jezdobyć…? Michael Jackson: Nie. To kolejna głupia historyjka. Kocham historięczłowieka-słonia, bardzo mi mnie przypomina, mogę się z nim utożsamiać, todoprowadza mnie do łez, bo widzę samego siebie w tej historii, ale nigdy niechciałem tego zdobyć. Właściwie po comiałbym zdobywać jakieś kości? I dlaczego chciałbym je mieć? Oprah Winfrey:Nie wiem. Więc skąd ta historyjka? Michael Jackson: Ktoś ją wymyślił i wszyscy w to uwierzyli. Jeślisłyszysz jakieś kłamstwo wystarczająco często zaczynasz w nie wierzyć. Oprah Winfrey: Tak, ludzie zarabiają na sprzedaży tabloidów. Michael Jackson: Tak. Oprah Winfrey: Dobra. Teraz dosyć świeża historyjka i wiem, że jeden ztwoich prawników zwołał w tej sprawie konferencje prasową, chodziło to, żechciałeś, by w reklamie Pepsi, zagrał ciebie biały chłopiec. Michael Jackson: To takie głupie. To najbardziej niedorzeczna, okropnahistoria jaką kiedykolwiek słyszałem. To szaleństwo. Skoro w reklamie ma byćmoja twarz z czasów, gdy byłem dzieckiem, dlaczego chciałbym by zagrało mniebiałe dziecko? Jestem czarnym Amerykaninem i jestem dumny z mojej rasy. Jestemdumny z tego kim jestem. Mam dużo dumy i godności. To tak jak byś ty chciałażeby ciebie grała mała Azjatka. Czy to ma sens? Oprah Winfrey: Okej, porozmawiajmy o temacie najbardziej roztrząsanym,czyli o kolorze twojej skóry. Jest zupełnie inny niż z czasów twojegodzieciństwa i myślę, że jest to przyczyną i świetnym powodem do spekulacji natemat tego, co ze swoją skórą robiłeś czy nadal robisz, czy wybielasz siędlatego bo nie chcesz być czarny? Michael Jackson: Po pierwsze, z tego co wiem nie ma czegoś takiego jakwybielanie skóry. Nigdy nie widziałem takiego preparatu i nie wiem w ogóle coto jest. Oprah Winfrey:Były takie produkty, pamiętam, gdy byłam mała zawszesłyszałam: „Zawsze używaj bleach and glow”, ale trzeba było mieć tego jakieś galonów. Michael Jackson: Okej, ale sytuacja wgląda tak. Mam zaburzenia, któreniszczą pigment w mojej skórze, to coś, na co nie mogę nic poradzić. Ale kiedyludzie zmyślają te wszystkie historie, że nie chce być tym kim jestem to ichsłowa mnie ranią. Oprah Winfrey:Więc to jest… Michael Jackson:To problem nad którym nie mogę zapanować… Ale z drugiejstrony, co z tymi wszystkimi ludźmi którzy siedzą na słońcu tylko po to, by ichskóra stała się ciemniejsza, by być kimś innym niż są? Nikt nic o tym nie mówi. Oprah Winfrey: Więc kiedy to się zaczęło? Kiedy kolor twojej skóryzaczął się zmieniać? Michael Jackson:Oh, ja nie… Gdzieś po „Thrillerze”, jakoś „Off The Wall”,„Thriller”, coś koło tego. Oprah Winfrey: Myślisz, że skąd to się wzięło? Michael Jackson:Ta choroba była w mojej rodzinie, mój ojciecpowiedział, że to od jego strony. Nie mogę tego kontrolować, nie rozumiem sprawia, że jestem smutny. Nie chce brnąć dalej w moją medyczną historię, boto moja prywatność, ale tak to wygląda. Oprah Winfrey:Okej, chciałabym tylko, żeby wszystko było jasne. Niebierzesz nic aby zmienić kolor swojej skóry? Michael Jackson: O Boże, nie. Staraliśmy się to kontrolować używając makijażu,zasłaniając plamy na mojej skórze. Miałem takie skazy na skórze. Ale wiesz, tośmieszne, dlaczego to jest tak ważne? Dla mnie to w ogóle nic nie znaczy. Jajestem fanem sztuki. Uwielbiam Michała Anioła, gdybym miał szanse porozmawiać znim, poczytać o nim, chciałbym wiedzieć, co go inspirowało do bycia tym kimjest, chciałbym znać anatomię jego rzemiosła, nie to, z kim umówił się wczorajwieczorem. To nie w porządku, nie to się liczy. Oprah Winfrey: Ile przeszedłeś operacji plastycznych? Michael Jackson: Bardzo, bardzo mało. Możesz policzyć na dwóch ty czy inni dociekliwi chcą wiedzieć więcej na ten temat, niechprzeczytają moją książkę „Mooonwalk”, wszystko jest w tej książce. Spójrz na tow ten sposób, jeśli wszyscy ludzie w Hollywood, którzy mieli operacjeplastyczne wyjechaliby na wakacje, w mieście nikogo by nie było. Oprah Winfrey: Mmmm, myślę, że możesz mieć racje. Michael Jackson:Myślę, że mam rację. Miasto byłoby puste. Oprah Winfrey:Zacząłeś przechodzić operacje dlatego, bo nie lubiłeśswojego wyglądu gdy byłeś nastolatkiem? Michael Jackson:Nie, nie do końca. Były tylko 2 przypadki. Naprawdę,przeczytaj moją książkę, to nie było nic wielkiego. Oprah Winfrey: Nie chcesz mi powiedzieć co to było? Na pewno nos… Michael Jackson: Tak, tak jak wiele osób, które znam. Oprah Winfrey:Więc, kiedy słyszysz te wszystkie rzeczy o tobie, że byłotego więcej… Michael Jackson: Nigdy zrobiłem sobie kości policzkowych, oczu, ust, iwszystkich tych rzeczy, oni przesadzają… Oprah Winfrey: Czy jesteś zadowolony z tego jak… Michael Jackson: Nigdy nie jestem zadowolony, jestem perfekcjonistą,taki właśnie jestem. Oprah Winfrey:Więc gdy teraz patrzysz w lustro i widzisz swoje odbicie,czy są takie dni kiedy mówisz: podoba mi się to, czy moje włosy są ładne… Michael Jackson:Nie, nigdy… Oprah Winfrey: …lub ale ze mnie słodziak… Michael Jackson:[chichocze]…ze mnie słodziak? Nie, nigdy nie jestemzadowolony z mojego wyglądu. Nie, staram się nie patrzeć w lustro. Oprah Winfrey: Muszę cię jeszcze o to zapytać, tyle matek spośród mojejpubliczności mnie o to prosiło. Dlaczego chwytasz się za krocze? Michael Jackson: [chichocze] Dlaczego chwytam się za krocze? Oprah Winfrey:Coś w tym musi być skoro stale to powtarzasz. Michael Jackson: Myślę, że to się dzieje samoczynnie. Kiedy tańczysz,interpretujesz muzykę. Gdy to jest bas, smyczki, gitara, stajesz się emocjamiktóre ta muzyka ci przekazuje. [pokazuje] Gdy robię jakiś ruch, robię „Bam”chwytam się i… to muzyka nakazuje mi to zrobić. To nie jest tak, że mówięsobie, że nie mogę się doczekać kiedy się tam złapie i to nie jest wspaniałemiejsce, nie myślę o tym, to się po prostu dzieje. Niekiedy gdy spojrzę namateriał który został nagrany, mówię: „Zrobiłem tak?” Jestem niewolnikiem rytmu. [Alarmwykrywacza dymu-Przerwa na reklamy - wyświetlane są główne osiągnięciaMichaela] Oprah Winfrey: Kiedy pobiłeś te wszystkie rekordy, kiedy wydałeśnajlepiej sprzedający się album wszechczasów, kiedy pobiłeś każdy rekord, jakibył do pobicia, kiedy stajesz się ikoną, czy nadal czujesz presję by robić coświększego, lepszego? Michael Jackson: O Boże, to coś jakby… im dłużej tworzysz, tym jestciężej. Starasz się być tak oryginalny jak tylko możesz, nie myśląc ostatystykach, muzyka płynie z duszy i z serca. Oprah Winfrey: Kiedy myślisz o tym tworzeniu, co robisz, gdzie idziesz,medytujesz i dochodzisz do wniosku: teraz zagram na Superbowl. Michael Jackson:Nie, wszystko płynie prosto z serca, naprawdę. Oprah Winfrey: Liz Taylor powiedziała, że jesteś Królem Popu, Rocka i się wzięła ta informacja, że sam nazwałeś się królem popu? Michael Jackson:Nikim się nie ogłaszałem, cieszę się, że żyje, żejestem kim jestem. Pierwszy raz powiedziała tak o mnie Elizabeth Taylor najednym rozdaniu nagród. [Video ukazujące Elizabeth Taylor,nazywającą Michaela Królem Popu, Rocka i Soulu.] Oprah Winfrey: I tak to się zaczęło? Michael Jackson: Tak. Fani i… całe stadiony, gdzie graliśmy, przynosilibanery: ”Król Popu” i skandowali przed moim hotelem: „Król Popu!” T tak to sięstało, na całym świecie. Oprah Winfrey: Umawiasz się, chodzisz na randki? Michael Jackson:Tak. Oprah Winfrey:Kim ona jest? Michael Jackson:Teraz jest to Brooke Shields. Staramy się nie bywaćwszędzie, chodzić wszędzie, spotykamy się raczej w domu. Ona przychodzi domnie, ja przychodzę do jej domu, bo nie lubię miejsc publicznych. Oprah Winfrey: Czy kiedykolwiek się zakochałeś? Michael Jackson:Tak. Oprah Winfrey: W Brooke Shields? Michael Jackson: Tak i jeszcze w jednej dziewczynie. Oprah Winfrey: W innej dziewczynie? Pozwól, że cię zapytam, trochę mnieto krępuje, ale i tak cię spytam. Czy jesteś prawiczkiem? Michael Jackson:Uhhh… [uśmiecha się wstydliwie i zasłania twarz dłonią]Jak mogłaś mi zadać takie pytanie? Oprah Winfrey: Po prostu chcę wiedzieć. Michael Jackson: Jestem dżentelmenem... Oprah Winfrey:Jesteś dżentelmenem? Michael Jackson:Jestem dżentelmenem. Oprah Winfrey: Zinterpretowałabym to tak, że dama jest damą więc… Michael Jackson:To jest coś prywatnego. Nie można o tym ot tak otwarciemówić. Możesz mnie teraz nazwać staroświeckim jeśli chcesz, ale wiesz, chodzimi o to, że to już sprawy bardzo osobiste. Oprah Winfrey:Więc nie odpowiesz na to pytanie? Michael Jackson: Jestem zawstydzony. Oprah Winfrey:Więc, chcielibyśmy wiedzieć czy jest możliwe, że któregośdnia się ożenisz i będziesz miał dzieci? Michael Jackson:Czułbym, że moje życie nie jest kompletne jeśli bymtego nie miał, bo kocham życie w rodzinie. Uwielbiam dzieci i wszystko, co ztym związane. Bardzo bym tego chciał, jest to jedno z moich marzeń, ale teraznie mogę, bo już jestem w związku. Moją żoną jest muzyka i musimy być naprawdębliskom abym mógł robić to, co chcę robić. Oprah Winfrey: Jaki typ kobiety sprawia, że… W video, które potemzobaczymy, będzie to światowa premiera, tam jest taki wers o ugaszaniupragnienia. Więc jaki typ kobiety tak na ciebie działa? Michael Jackson: [śpiewa] „Quench my desie”. Więc Brooke, zawsze jąlubiłem i gdy byłem małym chłopcem mieszkałem trochę u Diany Ross, ja i moibracia mieszkaliśmy u niej kilka lat i nigdy tego nie mówiłem, ale zawszepodkochiwałem się w niej. Oprah Winfrey: Naprawdę? Michael Jackson: Tak. Oprah Winfrey: Słyszałam też, taką plotkę, że oświadczyłeś się ElizabethTaylor w pewnym momencie. Michael Jackson:Elizabeth Taylor jest cudowna, piękna, nadal taka jest,szaleję za nią. Oprah Winfrey: Dobrze, ale oświadczyłeś jej się? Michael Jackson: Chciałbym. Oprah Winfrey: Cóż, Elizabeth Taylor jest tu dzisiaj. Liz? Możemy terazzaprosić Liz? Mówiła, że chce być tu być i trzymać cię za rękę gdy będzieszprzez to przechodził. Ale nie wyglądasz jakbyś tego potrzebował. ElizabethTaylor! [Wchodzi Elizabeth Taylor] Michael Jackson: Cześć Elizabeth. [Obejmuje ją i staje obok fotela, który zajmieElizabeth]. Oprah Winfrey:Cześć. Elizabeth Taylor: Cześć. Oprah Winfrey:Usiądź proszę. Elizabeth Taylor: Dziękuje. Oprah Winfrey: Czy Michael kiedykolwiek ci się oświadczył? Elizabeth Taylor: Nie! I ja również mu się nie oświadczałam. Oprah Winfrey: Nigdy! Jak myślisz, co jest najbardziej niezrozumiane wMichaelu Jacksonie? Elizabeth Taylor: Te wszystkie rzeczy o których wspominałaś. On jestnajmniej dziwacznym człowiekiem jakiego poznałam. Jest bardzo inteligentny,bystry, ma intuicję, jest wyrozumiały, pełen współczucia, hojny, aż doprzesady. Oprah Winfrey: Aha. Elizabeth Taylor: I on, jeśli, jeśli jest trochę ekscentryczny todlatego, że jest większy niż wszystko dookoła i niektórzy ludzie nie mogą tegozaakceptować czy zrozumieć. Jego talent na scenie. Dlatego nazywam go królempopu, rocka, soulu, muzyki, rozrywki, czegokolwiek… Oprah Winfrey: Tak. Elizabeth Taylor: Nie ma drugiej takiej osoby. Nikt tak nie potrafitańczyć, nie potrafi pisać takich tekstów, muzyki, uh, wywoływać takiej ekscytacjijaką on wywołuję. Oprah Winfrey: Dlaczego jesteście tak dobrymi przyjaciółmi? Skąd sięwzięła ta więź między wami? Ludzie próbują zrobić z tego jakieś dziwactwo. Elizabeth Taylor:To nie jest dziwaczne. Mieliśmy podobne dzieciństwo ito sprawiło, że od początku mieliśmy sporo wspólnego. Byłam 9-letnią dziecięcągwiazdą, miałam ojca, który się nade mną znęcał, to sprawiło, że zbliżyliśmysię do siebie na początku. Oprah Winfrey: Co chciałabyś, potem zapytam o to Michaela… Conajbardziej chciałabyś żeby świat wiedział o Michaelu? Elizabeth Taylor: Jakim wspaniałym, hojnym, troskliwym, wielkodusznymjest człowiekiem i to jaki jest dobry. Oprah Winfrey: I zabawny. Elizabeth Taylor: Oh, jest bardzo zabawny. Oprah Winfrey: Wali żartami, rzeczywiście. Elizabeth Taylor:Tak, ale jest dobrym człowiekiem.' Oprah Winfrey: Dziękuje za to, że zechciałaś do nas dołączyć. Elizabeth Taylor: Nie ma za co. Oprah Winfrey: Wiem, że na początku nie chciałaś wystąpić przedkamerami, ale dziękuję ci. A już za chwilę, Michael nie tylko zabierze nas wpodróż po swoim niesamowitym parku rozrywki i teatrze, ale też zatańczyspecjalnie dla nas. Dla wszystkich, którzy mówią, że Michael robi moonwalkaprzy użyciu luster, oszukując widownie, mamy dowód, już za chwilę. [Przerwa na reklamy - Michael jedzie zOphrą golfowym samochodem do salki kinowej] Oprah Winfrey: Teraz jestem w szoku, że ty w ogóle prowadzisz. To corobimy to jedziemy przez ten wspaniały park rozrywki, który jest oddalony oddomu jakieś kilkaset niesamowite. Michael Jackson:Dziękuje. Oprah Winfrey: Chciałabym wiedzieć, czy stworzyłeś to wszystko dlasiebie czy dla dzieci, które zapraszasz. Michael Jackson: Dla mnie i dla dzieci. [pomaga Oprah wyjść z samochodu]Co trzy tygodnie zapraszamy tu nieuleczalnie chore dzieci. Oprah Winfrey: Do domu? Michael Jackson: Tak, tak. Oprah Winfrey: Fundacja „Make a Wish”, „Dreem Street”, „Starlight”, tak? Michael Jackson: Co 3 tygodnie. Są to dzieci, które chorują na raka. Iwłaśnie im daję rozrywkę. Oprah Winfrey: Aha. Michael Jackson:Przyjeżdżają tutaj, by się dobrze bawić. Oprah Winfrey: To niewiarygodne. Muszę powiedzieć, że rozmawiałam zdziećmi, które tu były, mówią, że nie ma tu tylko karuzel dla babć. Że jest tuteż bardzo ekscytujące przejażdżki. Michael Jackson: [śmieje się] Oprah Winfrey: Mówię o Morskim Smoku, Kole młyńskim i o tamtejzjeżdżalni… Michael Jackson: To Wipeout. Oprah Winfrey: O tak, Wipeout. I są tu Bumper cars… Michael Jackson: Dziękuję. Cóż, to przywołuje dziecko, które żyje wkażdym człowieku. Kocham karuzele i inne zabawy i dziele się tym z dziećmi. Oprah Winfrey: Czy mogłeś się tak bawić, gdy byłeś dzieckiem? Michael Jackson: Nie do końca. Czasami, ale nie wystarczająco często. Oprah Winfrey: A teraz możesz, kiedy tylko zechcesz? Michael Jackson: Codziennie. Na moim podwórku. Oprah Winfrey: Jak często właściwie tu przychodzisz? Michael Jackson: Zawsze, gdy tu jestem, wychodzę na zewnątrz i jeżdżę nakaruzelach. Oprah Winfrey: Więc to jest ta część ciebie, o której wcześniejmówiliśmy, ból z czasów dorastania, to, że nie mogłeś doświadczać tego czegoinne dzieci normalnie doświadczały, teraz możesz spełnić wszystkie tamtekaprysy. Michael Jackson: Teraz mogę sobie to wynagrodzić, tak. Oprah Winfrey: Naprawdę? Michael Jackson: Tak, naprawdę. Oprah Winfrey: Myślisz, że możesz to przywrócić? Czy to takie sameuczucie? Chodzi mi o to… nie wiem. Michael Jackson:[śmieje] Teraz jest więcej zabawy. Oprah Winfrey: Naprawdę? Michael Jackson:Nie zmieniłbym przeszłości nawet, gdybym mógł. Cieszęsię tym, co mam. Oprah Winfrey: Jesteśmy w salce kinowej. Zjadłam tu zbyt dużo słodyczy. Michael Jackson:[śmieje się] Oprah Winfrey: Ale te wszystkie słodkości są dla dzieci. Pinokio jesttutaj, ET. To mnie w tobie fascynuje, masz taką dziecięcą aurę. Widzę ciebie zdziećmi, gdy bawisz się tak jakbyś był jednym z nich. Ale dziecko tego niestworzyło. Michael Jackson: [śmieje] Oprah Winfrey: Dziecko nie zrobiłoby tego wszystkiego. To naprawdęniesamowite. Michael Jackson:Cóż, dziękuje. Kocham robić coś dla dzieci, staram sięnaśladować Jezusa – nie mówię, że nim jestem, nie mówię tego. Oprah Winfrey: Tak, to dla nas jasne. Michael Jackson: Właśnie, staram się naśladować Jezusa w tym by, jakpowiedział, być jak dziecko, kochać dzieci, być tak czystym jak ono, by być takniewinnym i by widzieć świat oczami pełnymi zachwytu i widzieć całą tą magię. Kochamto. Przyjeżdżają tu setki łysych dzieci, mają raka, a biegają tutaj dookoła iświetnie się bawią. To sprawia, że płaczę ze szczęścia, że mogłem to dla nichzrobić. Oprah Winfrey: Aha. Michael Jackson: Czuję się wewnętrznie spełniony. Oprah Winfrey: Cóż, kiedy przyjechałam tutaj miesiąc temu, by nakręcićreklamę promującą dzisiejszy program, jedną z rzeczy które zrobiły na mnienajwiększe wrażenie – mam nadzieję, że to filmujecie, nie wiem jak możecie torobić skoro wszystkie kamery są na nas, mamy inne kamery, były łóżka w ścianachdla tych chorych dzieci, które tu przyjeżdżają. Zdałam sobie sprawę, z tego, żety naprawdę troszczysz się o dzieci, skoro zbudowałeś w swoim domu coś takiego. Michael Jackson: Tak, tak. Tu przyjeżdżają dzieci, które są podpięte dokroplówki, są bardzo chore, przykute do łóżka. Oprah Winfrey: Nie mogą usiąść. Michael Jackson: Dokładnie. Nie mogą usiąść i te łóżka, są łóżkamiszpitalnymi. Naciskasz guzik i podnosisz się lub obniżasz i oni mogą pokazy magiczne, wyświetlamy aktualne filmy, są kreskówki… Wszystko, copozwoli im uciec do świata magii, którego nie mają szansy doświadczyć, doświata którego nie znałem, gdy byłem mały. Oprah Winfrey: Pozwól, że zapytam. Wiesz, wierzę w to, że wszystko wżyciu człowieka nie dzieję się bez powodu. Myślisz, że jeśli nie brakowało byci takiego życia, zabawy i fantazji za czasów dzieciństwa, miałbyś tak dobrykontakt z dziećmi? Czy miałbyś z nimi taki dobry kontakt jaki masz teraz? Michael Jackson:Prawdopodobnie tak, ale nie do tego stopnia. Dlategonic nie chciałbym zmieniać w mojej przeszłości. Oprah Winfrey: Naprawdę? Michael Jackson: Bo jestem szczęśliwy, że to wszystko tak wygląda itroszczę się o młodych ludzi i to wszystko Oprah Winfrey: Naprawdę jesteś szczęśliwy? Wydawałeś się smutny oddłuższego czasu. Michael Jackson: [śmieje się] Byłem smutny przez lata. Ale teraz jestemszczęśliwy, zbliżam się do tego stanu. Tak, jestem bardzo szczęśliwy. Oprah Winfrey: Co sprawia, że jesteś szczęśliwszy? Michael Jackson:To, że mogę oddawać, wiesz, pomagać innym ludziom. Oprah Winfrey: Aha. Michael Jackson:Fundacja „Heal The World”, którą utworzyłem, pomagadzieciom naprawiać świat. Teraz robimy „Heal Los Angeles” i tam mamy 3podstawowe cele: zaszczepianie dzieci, wdrażanie programu „starsza siostra,starszy brat”, edukowanie i zapobieganie używaniu narkotyków. Jimmie Carterdołączył się do zespołu „Heal Atlanta”, podróżujemy od stanu do stanu iuleczamy. Byliśmy w Sarajewie, byliśmy w wielu miejscach… Oprah Winfrey: Wiem, wiem. Mamy zdjęcia z całego świata, gdzie jesteś ztymi wszystkimi dziećmi. To jedna z tych rzeczy, o których mówiłam przedostatnią przerwą, zanim zadzwonił alarm i wyszliśmy z domu… Michael Jackson: Tak. Oprah Winfrey: Mówiliśmy o plotkach. Jedną z najdziwniejszych jakie otobie słyszałam była ta, że oszukujesz moonwalka, że udajesz. Że masz jakieślusterka gdzieś w skarpetach. Michael Jackson: O rany! Oprah Winfrey: Że to nie jest prawdziwe. Michael Jackson: Nie, to nie prawda. Oprah Winfrey: S tyle czasu próbując zdementować te plotki, starając siępokazać prawdę, że nie mieliśmy okazji by porozmawiać o tym, jak tworzysz swojąmuzykę, jak tworzysz swój taniec. Skąd się wziął moonwalk? Michael Jackson: Cóż, moonwalk pochodzi od tych pięknych czarnychdzieci, które żyły w gettach, w środku miast, te dzieciaki są wspaniałe, mająnaturalny talent do tańca. Wszystkie z tych nowych – biegnący człowiek -wszystkie z tych tańców, to oni to wymyślili, wszystko co zrobiłem to było, jatylko ulepszyłem ten taniec. Oprah Winfrey: Okej, chciałabym zobaczyć jak tańczysz. Michael Jackson: O Boże, nie, nie. Oprah Winfrey: Chce zobaczyć twój taniec. Chce to zobaczyć na żywo. Michael Jackson:Nie, nie. Mogę ci pokazać krok, czy dwa. Ale, jestemteraz trochę kiepski. Oprah Winfrey: Trochę kiepski? [Michaelwchodzi na scenę i pokazuje kilka kroków do Dangerous] Michael Jackson: To moonwalk. Czekaj, musisz to uchwycić z boku. Oprah Winfrey: Musisz się obrócić? Michael Jackson:Uchwyciliście to z przodu? Oprah Winfrey: Tak, mamy to! Michael Jackson: Uchwyćcie to z boku! Oprah Winfrey:Pokaż to wolno. Możesz mi pokazać to w zwolnionym tempie? Michael Jackson: Okej, czekaj, to jak naciskanie, a potem jakbyś sięślizgała. [Przestajetańczyć i schodzi ze sceny na dół] Michael Jackson:Przepraszam. Oprah Winfrey: [bije brawo] Cóż widziałam to na żywo, widziałam to nażywo! Wiec wziąłeś to od dzieci, które tak robią? Michael Jackson: Tak, dlatego bo, myślę, że są prawdziwymi tancerzami. Oprah Winfrey:A kiedy jesteś… Przykład, kiedy byliśmy tu wcześniej,kiedy byliśmy przedtem żeby nagrać reklamę miałeś… Michael Jackson: Miałaś to zrobić ze mną! [śmieje się] Oprah Winfrey: Nie wiem jak to zrobić! Michael Jackson: [śmiej się] Oprah Winfrey:Wiesz? Wiesz co? Z wszyst kich rzeczy, które byływydrukowane w brukowcach, jedyną rzeczą jaka była prawdziwa było to, że ja nieumiem tańczyć. To jest prawda! Michael Jackson: [śmieje się] Oprah Winfrey:Gdy byliśmy tu ostatnio kręcąc reklamę, w przerwach wnagrywaniu wychodziłeś i tańczyłeś, tworzyłeś układ, nie spałeś całą noc tylkotańczyłeś. Michael Jackson:Do „Superbowl”? Oprah Winfrey: Tak, tak. Michael Jackson: Tak, więc ja nigdy nie jestem zadowolony. Nawet gdywidzę coś co zrobiłem wcześniej i ludzie mówią „oh to było wspaniałe”…. NaMotown 25, gdy pierwszy raz zrobiłem moonwalka, płakałem za sceną. Oprah Winfrey:Dlaczego? Michael Jackson:Byłem nieszczęśliwy. Oprah Winfrey:Płakałeś po Motown 25? Michael Jackson:Po Motown 25, tak. Ale gdy szedłem do auta spotkałemmałego chłopca, miał około 12 lat, małe żydowskie dziecko, i powiedział „Wow,byłeś świetny, kto cię tak nauczył tańczyć?” I po raz pierwszy czułem sięjakbym wykonał dobrą robotę. Wiem, że dzieci nie kłamią i czułem się takdobrze. Oprah Winfrey: Chciałeś, czułeś się tak dobrze, że pewnie chciałeś powiedzieć[naśladuje Michaela] Hee-hee! Michael Jackson: [śmieje się] Hee-hee! Oprah Winfrey: Chciałabym, żebyś zaśpiewał coś a cappella, jeśli możesz. Michael Jackson: O nie! Co miałbym zaśpiewać? Oprah Winfrey: „Who Is It” wiesz, zrób ten mały beat skoro jesteśmy wkinie. Michael Jackson:O rany, co mam śpiewać? Who is it? Oprah Winfrey: Skąd się wzięło to hee-hee? Hee-hee! Michael Jackson: Nie wiem, po prostu tak wyszło… Hee-hee! [Śpiewa „Who is it”] Oprah Winfrey: Owww! Świetnie! Michael Jackson: Chciałaś, żebym to zaśpiewał. Speszyłem speszyłem się. [odwraca się od kamery] Oprah Winfrey: Bardzo mi się podobało. Bardzo ci za to dziękuję. Za chwilę wrócimy z programem na żywo z Michaelem Jacksonem. To było wspaniałe! [Ściska Michaela, przerwa reklamowa.] Oprah Winfrey: Jedną z przyczyn dla której puściliśmy ten kawałek byłoto, że kiedyś teledyski polegały na tym, że ktoś cały czas śpiewał, ażprzyszedłeś ty i zmieniłeś muzyczne wideoklipy. Czy wiedziałeś co robisz,tworząc swój pierwszy wideoklip? Michael Jackson: Tak. Pomysł był taki coś na kształt historii, więcmiało początek, środek i zakończenie. Oprah Winfrey: Aha. Michael Jackson: To jak taki mały film, tego właśnie chciałem. To jestwłaśnie to co zrobiliśmy z „Beat it” i „Thrillerem”, ze „Smooth Criminal” i tympodobne. Oprah Winfrey: Więc gdy zabierasz się do pracy, gdy zabierasz się dotworzenia muzyki, czy zastanawiasz się ja będzie to wyglądało. Michael Jackson: Czasami. Tak, to prawda. Oprah Winfrey: Aha. Zastanawiam się, nigdy nie będę tego wiedziała, bo zupełnienie umiem śpiewać, ale… Jak to jest być na scenie przed morzem ludzi, morzemludzi? Jedna z tych rzeczy, która wywarła na mnie największe wrażenie, kiedymontowaliśmy materiały jest to, że na całym świecie reakcja na Ciebie jest takaniewiarygodna. Chciałabym tylko, żeby reszta świata, która nie widziała jakludzie reagują na Michaela Jacksona obejrzała ten materiał. [Fragmentykoncertów i sceny z tłumem fanów z całego świata] Oprah Winfrey: Więc kiedy tam stoisz, dookoła ciebie morze ludzi,krzyczą twoje imię, tak jak mogliśmy to zobaczyć, co czujesz? Michael Jackson: Miłość. Czuję wiele miłości, i czuję się szczęśliwy izaszczycony, że mogę być instrumentem natury, który został wybrany by dawać im,to co daję. Jestem bardzo zaszczycony i szczęśliwy. Oprah Winfrey: Instrument natury – ciekawy sposób na opisanie siebie. Michael Jackson: Dziękuję, tak. Oprah Winfrey: Jesteś bardzo uduchowiony? Michael Jackson: W jakim sensie? Oprah Winfrey: Znaczy, czy ty medytujesz? Czy rozumiesz to, że działatutaj coś większego niż ty? Michael Jackson: Wierzę w Boga, absolutnie, absolutnie, bardzo mocno. Oprah Winfrey: Aha. Ja wierzę, że każdy przychodzi na świat z jakiegośpowodu. Myślę, że większość z nas przeżywa życie, starając się dociec, co jestich celem bycia tutaj. Jak myślisz, jaki jest Twój? Michael Jackson: Mój cel? Oprah Winfrey: Tak. Michael Jackson: O rany! Myślę, że dawanie w najlepszy możliwy sposóbprzez taniec i muzykę. Chodzi mi o to, że jestem poświęcony swojej że cała sztuka ma swój cel, a jest nim zjednoczenie pomiędzy tym, comaterialne, a tym co duchowe, pomiędzy tym co ludzkie a boskie. Myślę, że to jestprzyczyną istnienia sztuki. I myślę, że zostałem wybrany jako instrument, bydawać muzykę i miłość i harmonię na świecie. Dla dzieci w każdym wieku, idojrzałych i nastolatków. Oprah Winfrey: Myślisz, że mówiąc to teraz, gdy to mówisz, prosto zeswojego serca, że może ludzie będą w stanie skupić swoją uwagę bardziej naTwojej muzyce, że jedynie po rodzaju muzyki, a nie niczym innym będą Cię teraz sądzić? Michael Jackson: Mam nadzieję. Bardzo bym chciał. Oprah Winfrey: Ja też mam nadzieję, że tak będzie. Jestem bardzopodekscytowana, że cały świat nas ogląda, i dlatego, że cały świat nas ogląda,pomyśleliśmy, że jest to dobry czas, by pokazać twój nowy teledysk do „Give InTo Me” [Wyświetlanyjest teledysk do „Give In To Me”] Oprah Winfrey: Cóż,chcielibyśmy wiedzieć jak to się zaczyna, na kartce papieru- „ugaś mojepożądanie” – i zmienia się w to? Michael Jackson: Więc „Give In To Me”… Chciałem napisać następnykawałek, który byłby ekscytujący i śmieszny i miał ostre rockowe brzmienie gitarowe. Wiesz, tak jak robiliśmy z „Beat it” oraz „Black of white”. A Slash,mój drogi przyjaciel – obaj kochamy zwierzęta itd. – chciał grać na gitarze, aja chciałem żeby grał. Pojechaliśmy do Niemiec i nagraliśmy to w dwie nie mieliśmy na to więcej czasu. Chcieliśmy, że by to było jak rockowykoncert i tak to się skończyło. Oto rezultat. Oprah Winfrey: Wspomniałeś o zwierzętach. Wiem, że wszyscy będą się mniepytać, kiedy wyjdę, gdzie są te wszystkie zwierzęta. Jak mówiłam na wstępie,spodziewałam się szympansów skaczących po salonie, a żadnego nie widzę. Gdziejest Bubbles? Michael Jackson: [chichocze] Cóż, zwierzęta są wszędzie. Są w swoichśrodowiskach. Są na całym ranczu. Wychodzą w dzień, bawią się i skaczą, mająswój plac zabaw i swoje tereny. Oprah Winfrey: Dlaczego, dlaczego jesteś tak zafascynowany zwierzętami,jak myślisz? Michael Jackson: Dlatego bo w zwierzętach znajduję tą samą cudowną rzecz,którą znajduje w dzieciach. Ich czystość, szczerość, to, że cię nie osądzają,chcą tylko być twoimi przyjaciółmi. Myślę, że to takie słodkie. Oprah Winfrey: Ja też. Zaraz wracamy z Michaelem Jacksonem na żywo. [Przerwana reklamy] Oprah Winfrey: Nadajemy za żywo z domu Michaela Jacksona, w tym teatrzepoprosiliśmy NBC o 90 minut. Nie sądzę, że to wystarczy. Michael Jackson: [śmieje się] Oprah Winfrey: Myślę, że wyjaśniliśmy sobie te wszystkie plotki. Tu niema szympansów biegających po domu. Michael Jackson: [śmieje się] Oprah Winfrey: Nie ma komory tlenowej w domu. Nie wiem, czyprzystopujesz z łapaniem się za krocze? Michael Jackson: [śmieje się] Zapytaj muzyki. Oprah Winfrey: Zapytać muzyki czy nadal się będziesz łapał za krocze? O,nie mówiliśmy o inauguracji. Czy powiedziałeś prezydentowi Clintonowi, żechcesz być jedynym śpiewającym artystą? Michael Jackson: To okropne. To najgłupsza, najbardziej szalona historiajaką słyszałem. Dlaczego miałbym chcieć tylko mnie i nikogo więcej na tym show,tylko ja? To takie głupie, dla mnie. To szaleństwo. Tego nie ma w moim nie powiedziałbym czegoś takiego. Znów, ktoś coś wymyślił i cały świat wto uwierzył. To takie fałszywe, to nieprawdopodobne. Oprah Winfrey: Co byś chciał, najbardziej – co byś chciał żeby świat otobie wiedział? Zapytałam już o to Liz, teraz pytam ciebie, co byś chciał żebywiedzieli? Michael Jackson: Znaczy, za co mają mnie zapamiętać? Oprah Winfrey: Nie za co zapamiętać. A teraz? Zapomnij o „za co zapamiętać”. Michael Jackson: O, znany obecnie! Jako artysta, świetny artysta. Jakocham to co robię i chciałbym, żeby ludzie też to kochali. Po prostu chce byćkochany gdziekolwiek pojadę. Na całym świecie, bo ja kocham ludzi wszystkichras, z całego serca, prawdziwym uczuciem. Oprah Winfrey:: Hmmm. Wiesz, Gene Siskel który jest krytykiem filmowymzadał mi raz takie pytanie. I tak je polubiłam, że chciałabym Ci je zadać. Michael Jackson: Tak? Oprah Winfrey: Masz 34 lata. Co wiesz na pewno? Michael Jackson: Hmm… Co wiem na pewno? Oprah Winfrey: Co wiesz na pewno? Michael Jackson: O rany, ciągle się uczę. Znaczy, życie mnie uczy. Niemogę powiedzieć, że wiem cokolwiek na pewno. Naprawdę tak sądzę. Oprah Winfrey: Nie jestem w stanie wystarczająco Ci podziękować zazaproszenie, życzę ci wszelkiego szczęścia jakie jest na świecie. Bardzo mi siępodoba to miejsce, ponownie czuję się jak dziecko, obiecałam sobie, że gdywywiad się skończy – na żywo na całym świecie – przejadę się na tym diabelskimmłynie. I to jest dokładnie to, co zamierzam zrobić. Zdejmę te niebieskie butyi przejadę się na tym diabelskim młynie. Michael Jackson: [śmieje się] Oprah Winfrey: Będę się świetnie bawić i może poczęstuje się popcornem ikiedy to się skończy może nauczysz mnie moonwalka, jak nikt nie będzie patrzył! Michael Jackson: Okej, brzmi dobrze. Oprah Winfrey: Tak! To była zabawa! Michael Jackson: Tak! Mnóstwo zabawy! [Michaeli Oprah wychodzą z teatru i idą razem do parku rozrywki] ~~*~~ TUTAJ możesz obejrzeć cały wywiad po angielsku ;) [moim zdaniem wersja ang lepsza, pewnie dlatego, że oryginalna] Wkrótce post opisujący "kulisy" wywiadu i kilka słów o nim od siebie. with
W dokumencie dwóch mężczyzn – James Safechuck i Wade Robson, opowiadają o swoich relacjach z Michaelem Jacksonem. Kim jest James Safechuck? Safechuck miał 10 lat, gdy po raz pierwszy spotkał Króla Popu. Grał z nim wówczas w reklamie Pepsi. Jackson zaprzyjaźnił się z nim i wysłał później do jego domu ekipę filmową.
East News Michael Jackson molestował dzieci? Po emisji głośnego filmu bronią go Aaron Carter i Macaulay Culkin! Media na całym świecie żyją głośną aferą, jaka wybuchła tuż po premierze głośnego dokumentu HBO pt. "Leaving Neverland". Wade Robson i James Safechuck, którzy w nim wystąpili twierdzą, że jako dzieci przez lata byli molestowani przez Michaela Jacksona. Król popu był sądzony w tej sprawie. Jednak nigdy nie udowodniono mu winy. Czy teraz, 10 lat po śmierci Michaela Jacksona, zeznania Robsona i Safechucka będą wiarygodne? Podważyli je między innymi Aaron Carter oraz Macaulay Culkin, którzy nie wierzą w to, aby ich przyjaciel mógł dopuścić się takich czynów. Zobaczcie naszą galerię i dowiedzcie się więcej! East News "Leaving Neverland": Michael Jackson molestował dzieci? We wspomnianym dokumencie przedstawione zostały historie dwóch mężczyzn. Wade'a Robsona (pierwszy od lewej) i Jamesa Safechucka (pierwszy od prawej). Obaj poznali Michaela Jacksona w różnych odstępach czasu. Wade od dziecka fascynował się królem popu, a przede wszystkim jego tańcem. Naśladował jego ruchy i chciał w przyszłości zatańczyć z nim na jednej scenie. Nie spodziewał się nawet, że nastąpi to tak szybko. Wade Robson poznał Michaela Jacksona mając zaledwie 5 lat! Dwa lata później został ulubieńcem króla popu. Jeździł z nim w trasy koncertowe i spał w jednym łóżku, na co zezwalała jego matka. To właśnie podczas wspólnych nocy miał być molestowany przez piosenkarza. Historia przedstawiona przez Jamesa Safechucka wygląda podobnie. Chłopak poznał Michaela Jacksona na planie znanej reklamy Pepsi, w której razem wystąpili. Król popu od razu zapałał sympatią do kilkuletniego chłopca. James bardzo szybko zaczął towarzyszyć mu w trasach koncertowych i tak jak Wade sypiał z nim w jednym łóżku. Według Jamesa za drzwiami ich sypialni działy się ohydne rzeczy. East News Nie wszyscy uwierzyli w historie, które zostały przedstawione w dokumencie HBO. Macaulay Culkin, który jako dziecko również był blisko z Michaelem Jacksonem zapewnił, że gwiazdor nigdy nie przekroczył granic i nie molestował go. Czas, który spędziłem z Jacksonem, był najlepszym czasem w moim życiu, miałem wtedy 15 lat. Przebywałem u niego w domu, również w sypialni. Nie potrafię zrozumieć ich opowieści, bo moje doświadczenia są zupełnie inne - stwierdził aktor. Tego samego zdania jest Aaron Carter. Muzyk nie wierzy, aby Michael Jackson mógł skrzywdzić dzieci, które zawsze były mu bardzo bliskie. Aaron Carter podważa wiarygodność bohaterów dokumentu. Przypomina, że w przeszłości zarówno Wade, jak i James zeznawali przed sądem na korzyść Jacksona i pod przysięgą twierdzili, że gwiazdor nigdy ich nie skrzywdził. Jesteś dorosłym mężczyzną, póki Michael żyje wspierasz go, całujesz go po tyłku, zeznajesz na jego korzyść pod przysięgą, a kiedy umiera, decydujesz, że to świetny moment, by zaprzeczyć wszystkiemu? - pyta Aaron. Carter stwierdził, że być może Wade i James wraz ze swoimi rodzinami chcą zarobić w ten sposób na krzywdzie niewinnego człowieka. Zobacz także: Zobacz historie gwiazd, które zginęły w tajemniczych okolicznościach... ZDJĘCIA East News To właśnie w tym domu Michael Jackson miał krzywdzić swoje ofiary. Według bohaterów dokumentu "Leaving Neverland", gwiazdor robił to nawet wtedy, gdy za drzwiami byli ich rodzice. Pokojówka, która pracowała w tej posiadłości również zeznała, że widziała czasem muzyka w dwuznacznych sytuacjach z małymi chłopcami. Czy to może być prawda? Zagłosujcie w naszej sondzie i dajcie nam znać! Zobacz także: Jak umarł Michael Jackson? Winę ponosi lekarz W takiej willi mieszkał Michael Jackson (FOTO) 12 kominków, 13 łazienek, sala kinowa... Bajkowa posiadłość Michaela Jacksona w stylu francuskiego zamku licząca ponad 1600 metrów kwadratowych, położona w samym sercu Los Angeles, obok willi Hugh Hefnera i Jeffa Bridgesa, ponownie została wystawiona na sprzedaż. Nawet fakt, że po śmierci piosenkarza, wartość willi zmalała o 10 milionów dolarów, nie pomógł w znalezieniu nabywcy. Willa została wystawiona na sprzedaż po raz pierwszy w sierpniu 2010 roku za 29 milionów dolarów . Chociaż oferta cieszyła się ogromną popularnością, głównymi zainteresowanymi byli fani, których nie stać było na zakup, a jedynie chcieli zwiedzić miejsce śmierci swojego idola. W willi znajduje się siedem sypialni, trzynaście łazienek, sala kinowa, winiarnia, siłownia, winda oraz dwanaście działających kominków. Dom położony jest na działce o powierzchni ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych. Obecnie posiadłość jest do nabycia za 23 miliony dolarów i według plotek żyje w niej duch Michaela Jacksona, który zaraz po jego śmierci dostrzegli widzowie stacji CNN. Czyżby strach przed spotkaniem z Królem Popu był większy niż zamieszkanie w tak ogromnej posiadłości? Zobacz luksusy w jakich mieszkał i zmarł Jackson >> chimera East News Dylan z "Beverly Hills, 90210" kochał Brendę. Jak dziś wygląda jego serialowa miłość i przyjaciele? Dylan z "Beverly Hills, 90210" kochał Brendę. Jak dziś wygląda jego serialowa miłość i przyjaciele? Śmierć Luke'a Perry'ego, znanego jako Dylan z "Beverly Hills, 90210" wstrząsnęla wszystkimi jego fanami. Aktor kilka dni temu przeszedł rozległy udar i niestety nie udało się go uratować. Zapamiętamy go jako najbardziej charakterystycznego bohatera kultowego serialu z lat 90. "Beverly Hills, 90210". Dylan podbijał serca zarówno serialowych bohaterek, jak i kobiet na całym świecie. Jak dziś wyglądają jego dwie wielkie miłości z "Beverly Hills, 90210" - Brenda i Kelly? Zobaczcie nasz materiał wideo. Brenda była pierwszą dziewczyną Dylana Wpadł też w ramiona Kelly! Zobacz także: Luke Perry z "Beverly Hills 90210" nie żyje. Osierocił dwójkę dzieci. Jak pożegnali go bliscy? Rolling Stone/ONS Michael Jackson został zamordowany?! Jego córka Paris nie ma wątpliwości: "To było przygotowane" Michael Jackson został zamordowany?! Jego córka Paris nie ma wątpliwości: "To było przygotowane" Małgorzata Rozenek-Majdan Ślub od pierwszego wejrzenia Trendy w koloryzacji włosów na wiosnę i lato 2022. Te odcienie robią mocne wrażenie Dopamine dressing to najgorętszy trend sezonu. Obłędną koszulę w stylu Małgorzaty Rozenek-Majdan kupisz w Sinsay za 39,99 Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Podobne kupisz w Sinsay za 35 zł Urszula Jagłowska-Jędrejek Anna Lewandowska w modnym swetrze ponad tysiąc złotych. W Sinsay kupisz podobny za 50 złotych! Aleksandra Skwarczyńska-Bergiel Najmodniejsze buty na wiosenno-letni sezon. Te modele ma w szafie każda it-girl
Lisa Marie Presley, Michael Jackson, Paryż, 05.09.1994 rok. Lisa Marie Presley mocno przeżyła śmierć Michaela Jacksona. Po rozstaniu Lisa jak ognia unikała wypowiadania się na temat nieudanego małżeństwa z Jacksonem. W wywiadzie z Oprah Winfrey wyznała, że ostatni raz rozmawiała z piosenkarzem w 2005 roku. Artyściu o Michaelu Artyści w wywiadach Recenzja Hołdysa do filmu "This is it" Źródło: Prywatne nagranie Zbigniewa Hołdysa Hołdys o życiu i twórczości Michaela, Trójka Polskie Radio, R3: "Dlaczego Michael Jackson i Ket Power? Musimy troszkę powiedzieć o muzyce, którą gramy." Jackson właściwie nie wymaga komentarza, jeśli ktoś ma rozum i szanuje innych ludzi, to właściwie nie wymaga komentarza. Nawet to nagranie, co, do którego trwają tam dyskusje, w, którym ono powstało... mniej istotne, kto jest autorem tego utworu... Zdaje sie, że ta sprawa została tam już szybko załatwiona, że Paul Anka w tym brał udział - o powinniśmy mieć to nagranie Paula Anki, żeby ludzie wiedzieli, kim on był. On miał taką piosenkę o Dianie, śpiewał, kiedy miał 11 lat chyba. I chciałem zwrócić tylko uwagę na to, że ile kroć się pojawia jakieś nagrania Michaela Jacksona momentalnie skacze poziom muzyki, po prostu idzie do góry, to jest artysta tego formatu, że nigdy nie wypuścił nic nie wartego gniota, to mogą być utwory; ekstra klasy, super klasy... ja mówię tak, ponieważ słowo gwiazda, się strasznie spopularyzowało, dziś gwiazdą jest, ktoś, kto kijkiem pokazuje chmury na mapie... to ja siebie mianowałem kwazarem i na pewno kwazarem jest Michael Jackson, ale to chodzi o to, że istnieją pewne zachowania w sztuce, które odróżniają ludzi, nieprzeciętnych, niezwykłych, nadzwyczajnych od innych, którzy są też świetni, ale nie mają tego elementu nadzwyczajności w sobie. Sposób, w jaki on harmonizuje, sposób, w jaki on śpiewa rytmicznie, to jest sposób, który jest nieosiągalny dla zdecydowanej większości polskich i światowych artystów. I my to wiemy, i my to słyszymy i wszystkie te plugawe opowieści o; o farbowaniu sobie czegoś ciała, które, do czego miały doprowadzić, właściwie do... na kraj destrukcji tego człowieka? No, co to, komu daje? No proszę mi powiedzieć. No to jest fenomenalny wokalista i zaczynają mówić: "Zobacz ma krzywe nogi, zobacz, jakie ma zęby, zobacz ma zeza wiesz...,o zobacz teraz ma plamę na czole itd." czyli robimy wszystko, żeby go sobie zohydzić, bo co? Bo jest tak niezwykły? Gdyby był przeciętnym człowiekiem i szedł po ulicy nikt by na niego uwagi nie zwrócił." R3:"No wiesz to jest tak zwane dziennikarstwo kolorowe, jak ja to mówię, tak?" ono jest czarne!" R3:"Ono jest czarne?" ma jeden kolor. I ludzie doprowadzili... to mówię z uśmiechem na ustach, że może wreszcie ktoś sie zreflektuje, że to nie jest tak, że Michael Jackson - ach zmarł w tragicznych okolicznościach i tam lekarze mu w tym pomogli. Normalny człowiek bez stresu nie bierze tych medykamentów, nie potrzebuje ich, nie bierze alkoholu, nie bierze propofolu i tych innych środków, żeby zasnąć. To media go zaszczuły, i niech zdadzą sobie z tego sprawę. Na życzenie ludzi, urządziły sobie krwawe widowisko a potem zrobiły wielką fete z jego śmierci. To jest taki podwójny kanibalizm, przykra sprawa, ale najważniejsze, jest to, że wychodzi nowa piosenka, i ona pokazuje, że w dalszym ciągu, to jest gość poza zasięgiem wszystkich innych... ja czekam z niecierpliwością na jego film, z koncertów, z prób. Wiem, że na pewno czegoś sie dowiem nadzwyczajnego, ja z resztą wiem, jak miał wyglądać początek koncertu, i to były rzeczy zdumiewające, to był XXII wiek, i on nas w ten wiek wprowadzał, nie zdążył, niech żałują Ci, którzy mu pomagali w tym... Ja oczywiście, nie chce personalnie nikogo obciążać, ale ilokroć, słyszycie taki skowyt jak skowyt, ostatnio nie wiem Czarka Pazury z aktorem Grabowskim tak, którzy powiedzieli, że będą paparazzich do sądów ciągać, no musicie sobie zacząć zdawać sprawę, że paparazzi, który robi zdjęcia i pisze bzdury, że ktoś ma nową kochankę i wie, że to jest nieprawda, ale robi to dla sprzedania materiału, naprawdę zabija człowieka, o, którym pisze, no, jeśli to ma na tym polegać, że im więcej zabijemy jak w strzelance w grze tym mamy większy sukces... na szczęście gubernator Schwarzenegger coś powiedział 48 godzin temu, że paparazzi nie mają wszelkich praw, i myślę, że wreszcie ta prawda, trochę na zasadzie snobizmu, i lubimy małpować, co amerykańskie, dotrze do polski i zaczną sie ludzie zajmować tym, że nie można bezkarnie pisać, o Tobie, że jesteś pedofilem o kimś innym, że coś ukradłeś itd. a potem: "Ach słyszeliśmy, że ukradłeś, ale robiliśmy to w ramach rzetelności, na jaką było nas stać" nie ma, nie ma takich rzeczy, nie można człowieka pomawiać. Gazeta, która ostatnio pomówiła Palikota o to, że żył w systemie łapówkowym, powiedziała, że jego proces, przeciwko tej gazecie, to jest próba zakneblowania ust wolnej prasie! Co to jest za prasa, która kłamie i oczernia innych ludzi?! Więc Jackson, to jest z tego powodu a Ket..." Źródło: Polskie radio program 3. "Prywatna kolekcja Zbigniewa Hołdysa" (fragment) Wywiad z R. Kelley w magazynie VIBE, marzec 1996 R. Kelly (piosenkarz/tekściarz/producent, pracował przy 'HIStory' i 'Invincible') [...] dorastałem z Michaela muzyka i zainspirowała mnie świetna umowa z nim. Właściwie dostałem od niego telefon, zadzwonił do mojego menadżera, mówiąc, że chce nagrać dla siebie piosenkę, to była wielka inspiracja dla mojej kariery. I gdy sie spotkaliśmy, czułem wielkie odliczanie. Uważam, że to normalne, kiedy rozwijasz się w kogoś muzyce tak długo i jest to tak wielkie. Poznając tą osobę i wiedząc, że ta osoba polega na mnie. Gdy artysta dzwoni do producenta, to polega on na nim i chce stać się # 1, aby nagrać coś, co stanie się piosenką. W tym momencie, Michael Jackson polegał na mnie, aby zrobić coś, co stanie się prawdziwe dla niego. Pamiętam jedną śmieszną rzecz na jego temat. Zamówiłem Chińskie jedzenie i wsadziłem je do kubka Walta Disneya i zabrałem do studia, bo wiedziałem, że jest jak duże dziecko. Wiedziałem. Wszyscy to wiedzieli. Także i ja wziąłem do studia mojego małego pieska, bo wiedziałem, że uwielbia zwierzęta. Nie mogłem pozwolić sobie na żyrafę, ale miałem psa. To przełamało lody, i zaczęliśmy rozmawiać. I poszedłem do sypialni i mój menadżer przyszedł ze mną, i pamiętam, że upadłem na podłogę, bo po prostu nie umiałem w to uwierzyć. Ale podniosłem się i wyprostowałem sie, ponieważ zdałem sobie sprawę, że musze być profesjonalistą. [...] To zawsze jest wspaniałe, gdy pracujesz z kimś, kto jest wspaniały, ponieważ oni motywują cie. Michael był bardzo wrażliwy. On także, nie chciał nic zmieniać. Niektórzy artyści chcą zmienić piosenki, w taki sposób jak im się podobają, ale ja nie poszedłem na to. Nie chcę niszczyć magii. Nie lubię mijać się z magią i to, po co sięgasz ryzykując, to jest to, co musisz zatrzymać. Michael też, się z tym zgadza. [źródło: VIVA; Październik 1999] Myślałem, że to było śmieszne, gdy powiedziałem, Michaelowi Jacksonowi, że nie chce latać, a on dał mi powody, dla których powinienem. Wciąż patrzyłem mu w oko, i dalej powiedziałem "uh-huh, uh-huh" i "oh, rozumiem," wiedząc, cały czas, że nie wejdę na pokład samolotu. Pracując z Michaelem, nie był to kolejny dzień spędzony w biurze. [źródło: magazyn VIBE; Czerwiec/Lipiec 1995] Pytanie: Wiec, to było super, gdy pracowałeś z Michaelem? R. Kelly: Byłem tak zdenerwowany, bałem się nie byłbym zdolny ukończyć projekt. Kiedy pierwszy raz wszedł do studia, coś dziwnego poczułem. Michael był kolejnym wyzwaniem, i było to piekło wyzwań, którym musiałem sprostać. Ale pasja wzięła swoje, i to mnie osłoniło i sprawiła, że byłem normalnym facetem, który czuł, że pracował z Michaelem cały czas. Pytanie: Był na prawdę wchłaniający, czy był, jak, "Nie, kurcze, robiłem to przez 30 lat." R. Kelly: Nigdy taki nie był. Dla tego był tu przez 30 lat. Był bardziej wrażliwy, wtedy dodawał mi otuchy. Chciał abym wiedział, co to jest, co ja chce od niego. I jeśli mógł dawał mi to. Pytanie: Jakie to uczucie było? R. Kelly: Wszystko, co mi powiedziała Pani McLin było prawdą: Byłem do tego stworzony. Byłem gotów. Nie wiedziałem tego, aż do momentu gdy poznałem Michaela. Mój nauczyciel powiedział mi, kiedy miałem 15 lat, ze któregoś dnia będę pracował z Michaelem Jacksonem,że pewnego dnia będę jego producentem, i, że Quincy Jones przyjdzie do mnie po piosenki, i Stevie Wonder. Nie pracowałem jeszcze, z Stevieim, ale powiedziała, mi, że to się stanie,i będzie to niesamowite, gdy ich zobaczę. Wywiad z Teddy Riley z (ballerstatus) Lucy Diamonds: Zająłeś się produkcją Dangerous po tym, jak MJ zakończył współpracę z Q. Czy w tym czasie Twojej kariery czułeś ciężką presję, aby dorównać dziełom Q? Teddy Riley: To była wielka presja, nie będę kłamał. Naprawdę czułem napięcie podczas pracy z MJ, będąc następcą po Q, który jest geniuszem. Q jest dziadkiem produkcji. Faktycznie to on mnie wezwał do współpracy z MJ. Powiedział mi: "zrobisz to!" i później zadzwonił MJ. Stawiłem się z wieloma piosenkami wiedząc, że MJ może wybrać tylko jedną. Tymczasem wybrał ich siedem. Lucy Diamonds: Jakie to było przeżycie? Teddy Riley: To było szaleństwo...Spodziewałem się najgorszego. Kiedy oczekujesz najgorszego, a przychodzi później, co, do czego, to najgorsze przekształca się w coś najlepszego dla Ciebie. Spodziewałem się, że MJ wybierze nie więcej niż jedną piosenkę, a tymczasem nasza współpraca przerodziła się we wspaniałą wzajemną relację i wytworzyła się między nami chemia. To wspaniałe uczucie. Hołdys o Sprawie Michaela W amerykańskim sądzie byłem trzy razy, z czego raz jako oskarżony. Podobało mi się. Był grudniowy wieczór, padał lekki śnieg i wszędzie lśniły kolorowe lampki na ulicach. Samochód był ogromny, pochodził z 1972 roku, nazywał się Cadillac i był w kolorze herbacianym. Miał fałszywe numery, nie posiadał przeglądu technicznego i ważnego ubezpieczenia. To ostatnie jest w USA przestępstwem. Zatrzymało nas siedem radiowozów w pobliżu centrum handlowego, biorąc nas za mafię ukraińskich fałszerzy pieniędzy. W historii "Gazety Wyborczej" tylko dwukrotnie użyto tak wielkiej czcionki do napisania tytułu na pierwszej stronie. Najpierw było to słowo "WOJNA" (następnego dnia po puczu w Moskwie). Drugi raz nastąpił w dzień po informacji o wszczęciu procesu Michaela Jacksona. Wielki okrzyk grubą czcionką Futura Bold obwieszczał na pierwszej stronie "HAŃBA KRÓLA" i ozdobiony był zdjęciem MJ. Pamiętam, że zamyśliliśmy się wówczas z grupą przyjaciół przy moim stole w domu. Jeszcze nie rozpoczął się proces, nie pojawił się na sali sądowej ani jeden świadek czy skrawek dowodu - a już w wielkim polskim dzienniku zapadł wyrok. Równie wielki tytuł "KRÓL NIEWINNY" nie pojawił się na pierwszej stronie "Gazety" nigdy. Także wtedy, gdy Jackson został uniewinniony przez amerykański sąd. Sędzia przywitał mnie przyjaznym gestem, odczytał rekomendację z konsulatu, po czym powiedział: "Gratuluję Zbiggy, wielka rzecz. Ale teraz mi powiedz, czy samochód był ubezpieczony czy nie". Chrząknąłem i zacząłem wyjaśniać, że limuzynę kupiłem dwa dni temu i że nie wiedziałem, jakie są przepisy... "To nieważne, Zbiggy" - przerwał mi sędzia. "Pytanie jest proste: miałeś tego dnia kwit ubezpieczenia czy nie?". Zawahałem się. Szukałem jakiejś deski ratunku, ale nic nie przychodziło mi na myśl. Ponownie spróbowałem swojego bełkotu: "Ja po prostu..." "Zbiggy..." - westchnął sędzia. "To jest sąd. Tu się liczą dowody. Jeśli miałeś ten nędzny kwit - jesteś wolny. Jeśli nie miałeś - dostajesz tysiąc dolarów grzywny i zabieram ci prawo jazdy na pół roku. Albo tak, albo tak. Nie mamy pola manewru". Proces Simpsona był transmitowany na cały świat. Prawnicy sportowca dokonywali cudów, by wykazać jedno - że istnieje jedna szansa na milion, iż zabił ktoś inny. Bo w walce o sprawiedliwość wystarcza czasem jedna nieszczelność w tezie prokuratora - i uniewinnia się człowieka. Udało się. Simpson został w procesie karnym uniewinniony. W Polsce profesor Filar, specjalista prawa karnego, siedząc w Toruniu i komentując z odległości 8 tysięcy kilometrów uniewinnienie Jacksona, wyznał rezolutnie na potrzeby TVN: "To jest wyrok taki sobie, nikt nie wie, jak było naprawdę, w końcu prawnicy Jacksona wzięli miliony dolarów, żeby go jakoś wybronić, dopiero sąd ostateczny osądzi Jacksona właściwie". Piękne. Zwłaszcza to ostatnie, o sądzie ostatecznym. Kto wie, czy słowa profesora Filara nie powinny być wyryte w każdym sądzie w Polsce, żeby uniewinniony sobie nie pomyślał czasem, że to już koniec. Ach, byłbym zapomniał: prokurator wydał na zgromadzenie dowodów winy Michaela Jacksona ponad 7 milionów dolarów. Być może więcej, niż wzięli adwokaci M. Jacksona. Nie miałem kwitu i sędzia mnie skazał. "Masz odebrane prawo jazdy, Zbiggy. Fizycznie ci go nie zabieram, bo to jest twój dowód tożsamości, ale nie wolno ci jeździć na terenie stanu New Jersey przez sześć miesięcy. Jak złamiesz zakaz - dostaniesz rok więzienia. Oznacza to, że jadąc jako pasażer tunelem Holland do Nowego Jorku, kiedy będziesz mijał namalowany na ścianach czerwony pas graniczny i napis stan New Jersey żegna - stan New York wita, tam możesz się przesiąść na miejsce dla kierowcy i pojechać dalej. Nic mi do tego. Tylko pamiętaj: musisz to zrobić co najmniej jeden cal za granicą stanu New Jersey, inaczej pójdziesz do więzienia. Zrozumiałeś?". Kiwnąłem głową. W procesie o zabójstwo Grzegorza Przemyka jeden ze świadków - i zarazem kolega Przemyka - nagle zaczął sobie przypominać po latach pewne detale. Sędzina mu przerwała: "To niemożliwe, żeby człowiek wraz z upływem czasu pamiętał więcej, niż tuż po zdarzeniu". Rozmawiam o tym z moim amerykańskim kolegą adwokatem. Uśmiecha się. "W USA taki sędzia zostałby odsunięty od sprawy od razu. Sędzia nie ma takich praw, bo nie jest specjalistą w sprawach pamięci. To może ocenić tylko lekarz z dziedziny psychiatrii lub neurologii. To kwestia ważności dowodu. Jeden dowód czasem ratuje, a inny skazuje człowieka. Wielu ludzi po latach w ogóle odzyskuje pamięć, więc jak?" "I jeszcze jedno, Zbiggy" - powiedział na zakończenie sędzia. "Ponieważ jesteś z innego kraju, wyjaśnię ci, co naprawdę oznacza odebranie prawa jazdy w naszym stanie. Otóż przez sześć miesięcy, pod żadnym pozorem, nie wolno ci usiąść na miejscu dla kierowcy. W jakimkolwiek aucie. Zapamiętaj to, żeby potem nie było dyskusji. Nieważne, czy kluczyki będą w stacyjce czy nie, czy samochód będzie miał koła, czy też będzie stał na cegłach. Nieważne, czy będzie miał silnik czy też pod maską będzie pusto. To może być sama karoseria na złomowisku i to może być nowa fura w sklepie z samochodami - nieważne. Siądziesz za kierownicą i dostaniesz rok więzienia. Czy ty to rozumiesz?". To mi się spodobało najbardziej. Kiedy tylko sąd poinformował o postawieniu Jacksona w stan oskarżenia - polskie media zachłysnęły się tą wiadomością. Poniewierano nim jak ścierką, wyśmiewano jego kolor skóry i wygląd, poniżano go na każdym kroku. Zostałem wówczas zaproszony do studia TVN 24 na rozmowę z Marcinem Pawłowskim. Pytał, co o tym sądzę i jak to się może skończyć. Poprosiłem, żeby media nie wydawały wyroków, zanim zrobią to sędziowie przysięgli. "Media nie mogą przedwcześnie skazywać nikogo. Nie wolno im niszczyć ludzi. Przecież zabijają być może niewinnego człowieka" mówiłem. Potem z Marcinem wymieniłem kilka maili na ten temat. W jednym napisał: "Ma pan rację. Media nie powinny tak postępować" Zbigniew Hołdys Źródło: Artyści swoimi słowami Michael jest najmilszym człowiekiem na ziemi i, nie można nazwać nowego albumu `comeback`, ponieważ Król Popu jest największym artystą muzycznym na świecie a jego utwory mimo przeciwności losu są grane wciąż na całym globie. Bob Geldof Kiedy Michael Jackson śpiewa to jest to z głosem anielskim, a kiedy jego nogi ruszają się, możesz zobaczyć tańczącego Boga. Seth Green Są dwa rodzaje ludzi na tym świecie: Michaela Jacksona fani i dupki. Eminem Ze wszystkich albumów, jakie słuchałem, najlepszy tego roku Invincible. Michael Jackson zasłużył na o wiele większy kredyt niż bierze, jeden z najbardziej wpływających wykonawców przez cały czas. Elton John (singer, songwriter) Jest bardzo mądrym ciasteczkiem. Wie, czego chce, wie, co chce robić. Podziwiam go. A także jest bardzo miłą osobą. Backstreet Boys Jest tym, za czym wypatruje każdy artysta, by się stać, by któregoś razu stać się następnym królem Popu. LL Cool J Moje uczucie, o Michaelu Jacksonie jest proste: Uważam, że on jest człowiekiem jak każdy inny i jestem wielkim jego fanem. Elizabeth Taylor Michael jest magiczny i wszyscy magiczni ludzie są niesamowicie ekscentryczni. Michael jest jednym z najbardziej lojalnych, i naturalnych ludzi, jakiego kiedykolwiek znałam. Wzięłam go sobie głęboko do serca. Zrobiłabym wszystko dla niego, i on zrobiłby dla mnie też. Wszystko o Michaelu jest zgodne z prawdą. W nim jest coś, że on jest tak kochany i dziecięcy - nie dziecinny, ale dziecięcy. I oboje to coś mamy. Quincy Jones Michael jest mądrą i w tym samym momencie najbardziej naiwną osobą, jaką znam. Introwertyk, nieśmiały i nie asertywny. Nie był pewny czy same wyrobi sobie nazwisko, ja także. Steven Spielberg Jest uporządkowany jak jelonek w płonącym lesie. To jest fajne miejsce, z którego Michael pochodzi. Życzyłem sobie, abyśmy wszyscy spędzili troszkę czasu w jego świecie. Bruce Swedien Byłbym dumny mając takie dzieci (Michael) jak mój syn każdego dnia. Wszystko to o Michaelu jest dziwne - to jest stos cholernej... Nagrywałem dużo tych muzyków i ten facet jest przejrzyście prostym. Berry Gordy Michael wierzyłem, w ciebie, kiedy byłeś dzieckiem, wierze, że w ciebie teraz i nie przestanę w ciebie wierzyć! Stevie Wonder Michael jest naturalny. Jest bardzo ciężko pracującym super wykonawcą. Ale najbardziej ze wszystkiego on jest prawdziwym człowiekiem. Karen Faye Michael jest hojnym, szczerym, i wrażliwym człowiekiem, wypełniony niesamowitą intuicją i pojemny dla miłości. Jeśli to jest dziwne, to ja chce żyć na innej planecie. Ricky Martin Chciałbym podziękować moim nauczycielom. Chciałbym podziękować legendom muzyki pop. Chcę podziękować Elvisowi, The Beatles, Michaelowi Jacksonowi, Madonnie. Dziękuję wam bardzo za to, że przodowaliście i nauczyliście mnie piękna muzyki pop. Hej, mówię o Michaelu Jacksonie z całym szacunkiem. Bez wątpienia miał dużo wpływ na moją karierę. Jest legendą. Od niego wiele się uczymy i na pewno zawsze będzie częścią mojego życia. Lisa Marie Presley Michael Jackson jest Królem Popu. Ashley Todd Uważam, że Michael Jackson jest najlepszym wykonawcą, jaki kiedykolwiek stąpał po tej planecie. On tańczy, śpiewa i pisze piosenki. Jest jedyną prawdziwą legendą. Slash Rzeczą o Michaelu jest, to, że jest jednym z najbardziej profesjonalnych, najbardziej utalentowanych wykonawców, z jakim kiedykolwiek pracowałem. Wszystkie bro haa haa na boku, kiedy coś słabnie, możesz mieć 60 wyuczonych tancerzy tam i wiesz, który z nich to Michael. Pete Wentz Wszyscy myślą, że oni to nowy W. Axl Rose, którzy po prostu biegną po ich ustach i mieszkają na tym świecie gdzie nic nie jest prawdziwe. Kiedy, to jest naprawdę proste napisać parę piosenek, ale to nie znaczy, że bierzesz, to z twoich słów. Jedyny facet, który umie to zrobić to jest Michael Jackson. On napisał Thrillera, więc może, powiedzieć cokolwiek kur.. chce. Lenny Kravitz Praca z Michael Jackson była najprawdopodobniej najlepszym nagraniowym doświadczeniem w życiu. Był totalnie spoko, absolutnie profesjonalny i pięknym, pięknym facetem. I nie zapominajmy o tym, on jest muzycznym geniuszem. Will Smith Posłuchaj, Michael Jackson jest naprawdę śmieszny. Aby spędzić czas z nim i właściwie być wkoło niego, on nie jest tym...kim ludzie myślą, że jest. Michael Jackson i jak czarny pas też, więc skopie Ci tyłek, jeśli powiesz coś o nim. Tak, Michael Jackson kicked over my head. Uri Geller (illusionist) Obiecuję (opowiedzieć) jak się zachowujesz, kiedy spotykasz Michaela Jacksona: wpatrujesz się, zaczynasz (mówić), wstajesz i zamierasz w bezruchu. Każdy robi te same rzeczy -fani, sławy, dziennikarze, dzieci, rodzice, sprzedawcy, kelnerzy, ochroniarze. Pierwsze patrzysz. Michael miał największy rozgłos przy aresztowanie, jakie widziałem. To nie jest jedynie twarz i ubrania. To jest blask (jasność). Ale przedtem robisz to, co możesz i zaczynasz iść w jego kierunku. Instynktownie. Robisz krok czy dwa i stajesz w bezruchu. To jest tak jakbyś zaczynał uderzać na falach świadomości, pierwszy ze wszystkich idziesz do przodu a, potem zatrzymuję cię zimno wstecznych fal (prawdopodobnie chodzi o zamieranie w bezruchu z wrażenia, że się jest przy Michaelu Jacksonie) i potem, "Oh! Boże to Michael Jackson..." Anastacia (singer) Właściwe, kiedy Michael Jackson zadzwonił, było to wszystko kierowane faktem, że kiedy ja zrobiłam show "The Cut", która gwiazda szukała jakiegoś show, dostałam propozycję od wielu wytwórni, którzy byli zainteresowani chcieli abym podpisała z nimi. W całym procesie, poznawań i rzeczy, poznałam się z MJJ, wiec było to nieuniknione, abym poznała prezydenta tych wszystkich odznak, ponieważ ja zaczynałam drogę do tego punktu. Michael Jackson był jedną z tych osób, które miałam poznać, tak samo jak Tommy i Bob Jamieson i prezydenta tych wszystkich wielkich wytwórni, więc to była naprawdę profesjonalna sytuacja. To nie było jak "Jestem naprawdę dużym fanem i chce autograf do tego wszystkiego, co mam", to był zadziwiający telefon od wykonawcy do wykonawcy, jak prezydent do artysty chcący podpisu, jak artysta, który patrzy na te wszystkie odznaki, które maja tyle do zaoferowania, to był pewien rodzaj rozmowy, ale jakie światło rozmowy! On śmiał się, ja sie śmiałam, spędzaliśmy świetny czas. To było tak wspaniałe rozmawiać z nim. On jest tak inspirujący i jaki geniusz! Na zawsze zapamiętam, że rozmawiałem z nim przez telefon. Jeśli nie poznam go albo nawet nie będę pracowała w przyszłoś, jest to piękne by być zdolnym, do tego, aby Cię rozpoznał przez coś takiego. Podczas czatu na MSN Anastaci, była zapytana, który z artystów byłby spełnieniem marzeń jej,z którym by chciała pracować: "Jest tak wielu. Myślę, że każdy artysta byłby marzeniem, ale byłoby spełnieniem marzeń, aby być na scenie z Michaelem Jacksonem." MissyElliot (rapper) Ja widzę(doceniam) to, co on zrobił jako przełomowy artysta, który otworzył wiele drzwi dla czarnych artystów (przedsięwzięć). Michael Jackson jeszcze zdumiewa mnie. Janet Jackson (singer, MJ's sister) Parę dni temu wysłał mi ogromną piłkę, pełną słodyczy (on robi to cały czas) i, w środku tego, dwa powiększone psy. To było godne podziwu! Przynieśliśmy coś takiego: próbowaliśmy znaleźć nasze miejsce, ale uwielbialiśmy być razem. Janet Jackson mówiła a Michaelu w dwóch wywiadach, które były nadane latem 2001: Prime Time Live, i MTV Icon. Janet mówiła o rodzinie, Michaelu jako ojcu, i o życiu jak sie zmieniło, gdy otrzymywała porady od brata Michaela. JC (singer, 'N Sync) Bardzo chciałbym nagrać coś ze Stingiem lub Sealem. Wszyscy marzymy o tym by nagrać piosenkę z Janet albo Michaelem Jacksonem. Rodney Jerkins (music producer) Byłem ogromnym fanem Michaela od dziecka, śledziłem jego karierę, wszystko, czego dokonał. Jest najlepszy, nie ma drugiego artysty na takim poziomie, pracowałem już z wieloma, a z nim się świetnie pracuje, ponieważ wie dokładnie, czego chce. Nelly (singer) Zdałem sobie sprawę, że murzyni nadal kochają i wspierają Michaela Jacksona, nie biorąc pod uwagę jak teraz wygląda. Prince (singer, songwriter) Zapytany przez reportera czy mógłby wyzwać Michaela Jacksona na walkę na pięści, Prince zaśmiał się i odparł: "Michael nie jest bokserem, jest kochankiem". (co ma swoje odwołanie w tekście do "The girl is mine") Carlos Santana (guitarist) Rozmawiając z VH1, Carlos mówił o swojej wizji wspólnej piosenki Michaela i Prince'a. Michael i Carlos ostatnio współpracowali przy "Whatever happens", o którym mówi się, że znajdzie się na nowym wydaniu Greatest Hits przez Michaela. Jessica Simpson (singer) Q: Z kim najbardziej chciałabyś nagrać duet?? A: Jest kilka moich ulubionych... Myślałam właśnie o tym wcześniej. Michael Jackson byłby najważniejszy. Nie miałabym również nic przeciwko Celine Dion czy Shania Twain. Usher (R&B singer) Uczyłem się od legend, ponieważ chciałem być legendą jak Frank, sinatra, Fred Estaire,LL Cool, Michael Jackson. Oni inspirują mnie. Erykah Badu (podczas Sugar Water Festival): Myślę, że w osobistym życiu ludzi wszystko jest wykorzystywane (zbyt serio brane). Kiedy pierwszy raz wyszłam (na scenę), byłam pochłonięta (myślałam o tym)i (czułam się) jak "kapłanka ze świecami" (bogini). Identyfikuję się z moją kulturą. Nic (takiego), ale pozytywne rzeczy mówią o tym. Byłam prawie wybawcą dla ludzi na scenie. Jeden raz zmieniłam drogę, zobaczyłam i uświadomiłam sobie, że ludzie nie potrzebują wybawcy. Oni potrzebują kogoś, kto patrzy jak oni(jest jednym z nich). Jestem fanką muzyki, Michaela Jacksona. Jak zabawne... jak jego życie jest. To, co zrobił z 'Rock With You' i 'Off the Wall'". Akon: Jest prawdopodobnie najbardziej cierpliwom osobą jaką znam w moim nie jest szalony czy obcy. On po prostu stoi daleko ponad nami wszystkimi. Żródło w 60% Wikipedia.

Jay-Z, 52, said his wife Beyoncé,40, is an "evolution" of the late king of pop Michael Jackson, 52, during a chat with Alicia Keys on Twitter Spaces. Jay's comparison of the two megastar's

Webmaster: "Mike" Webdesigner: Nancy ; © Genius Michael Jackson 2005-2010 | All rights reserved
Michael Jackson. Peace, Looks, World. 121 Copy quote. You never know how long you have with someone, so don’t forget to say I love you while you can. Michael Jackson. Love You, Long, Forget. 30 Copy quote. To give someone a piece of your heart, is worth more than all the wealth in the world. Michael Jackson. Kolejnymi wywiadami, na które niewątpliwie trzeba zwrócić uwagę są wywiady z osobami bezpośrednio pracującymi przy powstaniu filmu „This is it”. Pozwólcie, że od tej pory będziemy używać już tylko słowa FILM, trasa koncertowa najprawdopodobniej jest tylko jednym z początkowych i bardzo pomocnych epizodów w całej sprawie mistyfikacji. Spójrzmy, zatem na fragmenty dwóch wywiadów z Michaelem Beardenem kompozytorem i dyrektorem muzycznym przy „This is it”. Po obejrzeniu tych wywiadów odniosłyśmy wrażenie, że widziałyśmy człowieka bardzo zdenerwowanego, który plącze się w swoich własnych słowach. Wyglądało na to, że zupełnie nie wiedział, co może powiedzieć na tematy związane z Michaelem Jacksonem i tajnikami powstania filmu. Na pytanie dziennikarza, jak się czujesz po śmierci Michaela, odpowiedział bardzo dziwnie. Najciekawsze zdania tudzież słowa pogrubiłyśmy. Nadal nie mogę uwierzyć w śmierć Michaela, musisz mnie zrozumieć. Ja, Kenny Ortega (reżyser) oraz Travis Payne (choreograf i producent) ciężko pracowaliśmy z Michaelem codziennie przez ostatnie 4-5 dni...eeee 4-5 miesiące jego życia. Hmm w końcu dni czy miesiące?. Jakby nie patrzeć robi to wielką różnicę i jest istotne gdyż do tej pory nie wiemy, kiedy tak naprawdę zaczęto najbardziej aktywnie pracować nad ostatecznym kształtem filmu. Sam muzyk najwyraźniej nie był zadowolony z tego, co powiedział gdyż na jego twarzy pojawił się dziwny grymas… to jeszcze bardziej potęguje uczucie, że najzwyklej w świecie się wygadał. „Wkładaliśmy w to przedsięwzięcie wszystkie swoje siły i emocje. Kiedy oglądaliśmy ten film na premierze miałem słodko – gorzkie odczucia. Widzieliśmy go 1000 razy, ponieważ byliśmy jego twórcami, ale po raz pierwszy oglądała go również publiczność. Byliśmy ciekawi ich reakcji i opinii. Jestem przekonany, ze byłoby to największe show wszechczasów, najbardziej niewiarygodne show, jaki kiedykolwiek widział świat. Kenny, Travis i ja przez cały okres pracy z Michaelem, przeżyliśmy wiele wzruszających momentów. To, że mieliśmy okazję znać i widzieć Michaela takim, jakim był naprawdę to dla nas cudowne doświadczenie. Chcę, aby wszyscy mieli świadomość, że ten projekt nie był zrobiony dla sławy, był to projekt, który miał być swoistym hołdem złożonym Michaelowi. Zrobiliśmy to dla jego dzieci i fanów, których MJ kocha tak bardzo. Często mi mówił, że chce to zrobić, bo jest jeszcze wystarczająco młody a jego dzieci już na tyle duże żeby to docenić. Więc dlatego to zrobiliśmy. To dobrze, że świat może zobaczyć Michaela dokładnie tak ja my go widzieliśmy. Odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie, czy to, co widzieliśmy na wielkim ekranie zapowiadało wspominane wielkie, niesamowite i porażające show???. Według nas (z całym szacunkiem dla Michaela) nie ma tam nic nadzwyczajnego, stare hity, żadnej nowej piosenki, doskonale znane i oklepane układy choreograficzne. Jedyne nowości to krótkie filmy do piosenek: „Smooth criminal”, „They don’t care about us”, „Earth song” i „Thriller”, nakręcone z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć techniki komputerowej (2D, 3D). Jak wam się wydaje, czy Michael Jackson, największa gwiazda muzyki pop, swoista ikona, urodzony perfekcjonista, geniusz wymyślający i wykorzystujący najróżniejsze efekty specjalne przy swoich występach tak widział powrót, na scenę po prawie dziesięcioletniej przerwie?, czy w taki sposób chciał przykuć uwagę teraźniejszej znudzonej młodzieży?. No cóż… zaryzykujemy stwierdzenie, że jednak nie… jego stać na dużo, dużo więcej. Słowa te nabierają jednak sensu, gdy odniesie się je do samego hoaxu, (zakładając, że mamy z nim do czynienia). Taki powrót po dłuższym okresie, kiedy cały świat myśli, że król nie żyje to w zamyśle niektórych mogłoby być czymś, co wiele by zmieniło, skupiło by uwagę każdego człowieka, niezależnie czy wcześniej był fanem Michaela czy też nie. Pamiętajmy, że dzieci Michaela jak mówi nam Pan Bearden były już na tyle duże, aby to docenić i zrozumieć, ale co powrót??? Raczej nie!. Kolejne zadane pytanie brzmiało następująco: -Czy Michael miałby coś przeciwko, żeby świat zobaczył go takim, jakim pokazaliście go w filmie? Myślę, że nie miałby nic, przeciwko bo sam na to pozwolił. Wyraził zgodę na kręcenie, chciał to wszytko udokumentować. Zgodził się, aby kamery nam towarzyszyły. Jak sami zobaczycie MJ nie gra (do kamer). On był nieśmiały, ale nie dla ludzi, którzy go znali i kochali. Powiem wam ciekawą rzecz, że kiedy już cię poznał i spotykałeś się z nim drugi raz nigdy by nie pozwolił żebyś czuł się nieswojo. Zawsze starał się żebyś czuł miłość. Znam MJ’a od 2001 roku i zdziwiło mnie to, że tak doskonale sobie radził. Często się przytulał to było dla niego takie łatwe i naturalne. Oczywiste jest, że na to pozwolił na nagrywanie a może i wszystko przygotował?!. Co do grania pod kamery tutaj mamy małe wątpliwości i to zarówno, co do osoby Michaela jak i innych, których możemy ujrzeć w filmie między innymi tancerzy oraz wymienianych już wielokrotnie panów: Payne, Ortege oraz bohatera tegoż wywiadu Michaela Beardena. - MJ oszczędzał swój głos, ale nadal był niesamowity…. To prawda wciąż był niesamowity. To trochę dziwne pytanie a dlaczego niby miałby przestać być niesamowitym?, czyżby z wiekiem traciło się takie umiejętności??? Bez sensu. -Jakie to uczucie pracować z nim nad muzyką każdego dnia? To było niesamowite. Dorastałem przy jego muzyce a to, że teraz mogłem z nim tworzyć to było cudowne. Starałem się jak najwięcej z nim rozmawiać. Każdy dobry artysta musi oszczędzać swój głos na 50 dni przed planowanym występem. Czasami śpiewał głośniej, ale zazwyczaj tego nie robił. Jak widzicie na filmie "musze oszczędzać głos" mieliśmy tylko 50 dni do koncertów i nie chcieliśmy rozczarować i oszukać fanów. Druga część odpowiedzi jest zaskakująca. Po pierwsze, co ma wspólnego z pytaniem?, po drugie jak to oszukać fanów??? czyżby ponownie powiedział zbyt dużo?. Dla nas to ewidentne, że w momencie kłamstwa nawiązuje się do tematu, o którym w ogóle miało się nie mówić. Podświadoma reakcja. Zastanawia nas jeszcze jedno mianowicie te wspomniane 50 dni… hmm jeśli dobrze liczymy 3 tygodnie jakie według Pana Ortegi pozostały Michaelowi do koncertów, oczywiście od ostatniej próby to 21 dni także skąd muzykowi wzięło się raptem 50 ???..., powtórzył to dwukrotnie, więc o żadnym przejęzyczeniu nie może być mowy. Czy Panom tak ciężko było ustalić jedną wersję, jaką będą przekazywać mediom… najwyraźniej tak… -Co pomyślą fani po obejrzeniu tego filmu? Fani na pewno zauważą, że MJ był w dobrej formie, że był szczęśliwy i zdrowy. Bardzo chciał zrobić ten film...eee trasę koncertową no i kochał wszystkich. Miłość to, to co chciał wam wszystkim przekazać. No i mamy słowa, na które najbardziej czekałyśmy. To już druga osoba, która oficjalnie bez żadnych ogródek wyznaje nam, że od samego początku chodziło o film. Przypominamy, że pierwszą był Travis Payne. Wszystko zaczyna się kręcić w około wielkiej trójcy: Ortega, Payne i Bearden, których w niektórych momentach wspomaga jeszcze Randy Phillips. Nasza teoria zdaje się być coraz bardziej prawdopodobna…. Zainteresował nas jeszcze jeden, króciutki fragment z innego wywiadu z Beardenem. od 1:05 słowa „mam nadzieję, że nie będę miał przez to kłopotów” Kłopotów? A niby dlaczego?, bo opowiedział historyjkę o Michaelu?. Chyba nikt oprócz samego Michaela nie mógłby mieć mu tego za złe… zatem czego się boi? reakcji Michaela?, ale on przecież nie żyje… więc o co w ogóle chodzi?. Podsumowując Michael Bearden to kolejna osoba, która, chcąc uciszyć plotki wzbudziła jeszcze więcej podejrzeń, ale nas to już w ogóle nie zaskakuje. Niektóre wpadki są tak infantylne, i banalne, że łatwo przypuszczać, że nie są upubliczniane bezcelowo. Do wszechobecnego wychwalania i oczyszczania Michaela zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Rodzina, przyjaciele oraz mniej lub bliżej związani z Michaelem ludzie robią to non stop. Nie zapomniał o tym również Michael Bearden, który zaznaczył jak wielka była wrażliwość Michaela, jak bardzo chciał on troszczyć się o naszą planetę i o tym jak kochał dzieci. Przejdźmy do następnego wywiadu tym razem z, Travisem Paynem. Choreograf udzielił go w dniu oficjalnej premiery filmu „This is it” magazynowi kulturalnemu, „Buzzine”. Wywiad jest długi, dlatego też pozwoliłyśmy sobie wybrać najciekawsze fragmenty oraz zastosować tak zwaną analizę punktową. Travis to osoba, która najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, czym tak naprawdę jest śmierć i wygląda na to, że nie potrafi opisać wszystkich smutnych i traumatycznych uczuć, jakie zawsze jej towarzyszą. No chyba, że po prostu umie dobrze grać…. 1) “The children see it today. Everybody is excited. Everybody is happy” – Dzieci dzisiaj oglądały film. Wszyscy są podekscytowani, wszyscy są szczęśliwi… Czy takimi słowami można opisać reakcję i odczucia rodziny w tym przypadku głównie małych dzieci, które na ekranie widziały swojego ojca, który zmarł zaledwie 3 miesiące wcześniej?. 2) Na pytanie dotyczące niektórych zmian w układach choreograficznych, Travis sprytnie wplótł w swoją odpowiedz następujące zdanie, które zbytnio nie pasowało do całego kontekstu ”That is part of his vocabulary, quite like an opera singer who doesn’t always need to hit the high notes — you warm up to those moments” To była część jego powtórek, prób…podobnie jak u śpiewaka operowego, który nie zawsze musi śpiewać wysokie nuty - przygotowując się do tego najważniejszego momentu. Czy to nie było lekkie tłumaczenie zmian w zachowaniu Michaela, które widzieliśmy w „This is it”? Wszyscy doskonale wiemy, że Michael zawsze dawał z siebie wszystko nawet na próbach. Dowodem niech będą nagrania pochodzące np. z prób z Neverlandu. Odsyłamy też do oficjalnej autobiografii Michaela „Moonwalk”, w której wielokrotnie mówił o tym, jak poważnie podchodzi do prób i jak zawsze jego taniec kształtuje rytm danej piosenki. 3) “Oftentimes, it’d be one or two people or a new guitarist, or he’s working with a different drummer, but this was everybody was different. The only person who’d been there was Jonathan Moffett because he was the drummer for 30 years and, of course, Kenny and myself. But everybody on stage with Michael was (Holley) and Darryl Phinnessee, two of his singers, returned. Other than that, the stage crew — the people, hanging the lights, everything, all different” Czasami z Michaelem współpracowało jeden lub dwóch nowych ludzi albo nowy gitarzysta, czasami też pracował z innym perkusista, ale w tym projekcie cala załoga była zupełnie nowa.. Wyjątkami byli JM (jego perkusista, z którym grał od 30 lat), oraz dwóch członków chórku: Dorian Holley i Darryl Phinnessee nie licząc oczywiście Kennego i mnie. Pozostali ludzie obecni z Michaelem na scenie byli inni. Ludzie pracujący przy oświetleniu, przy scenie itd. byli nowi. Dlaczego Mike postanowił współpracować z jak największą ilością ludzi, którzy go bliżej nie znali? Przyjmijmy na chwilę (oczywiście czysto teoretycznie), że w „This is it” oprócz Michaela był również sobowtór to może nowa ekipa była skompletowana po to, aby go nie rozpoznała?!. 4) Na pytanie o to jak chciałby, aby zapamiętano Michaela Travis odpowiedział następująco: Michael był bardzo dobrym i troskliwym człowiekiem, wrażliwym na krzywdę innych, oraz doskonałym ojcem. Przekazał na cele charytatywne bardzo dużą liczbę pieniędzy (rekord Guinessa). To nie wymaga chyba dłuższego komentarza, choreograf jest kolejną osobą starającą się oczyścić Michaela z wszystkich postawionych mu zarzutów oraz przedstawienia go za pomocą najlepszych cech, jakie posiadał. 5) “I hope that, after seeing the film, the audience will feel a sense of responsibility and accept the challenge of trying to affect some positive change on the planet, because ultimately, that was his main reason for returning to the stage.” Mam nadzieję, że po obejrzeniu filmu publiczność zrozumie sens i przekaz, jaki chciał dać ludziom Michael. Chodzi o odpowiedzialność i walkę, jaką wszyscy musimy podjąć by wprowadzić zmiany na naszej planecie. To właśnie było głównym powodem powrotu Michaela na co w tym fragmencie przykuwa uwagę to informacje dotyczące celu powrotu Michaela na scenę. Każdy wypowiadający się na ten temat, mówi zupełnie, co innego, podobnie jest z przesłaniem zawartym w filmie. Michael Bearden twierdzi, że jest nim MIŁOŚĆ, Travis natomiast uważa, że jest nim troska o planetę. Więc jaka jest ta prawdziwa teoria?. 6) Poniższy fragment, dał nam dużo do myślenia zupełnie nie wiemy, o co chodziło Travisowi, ale z pewnością nie wypowiedział niektórych słów przypadkowo. Opowiedział o tym, że MJ czasami dzwonił do niego w nocy, wtedy też razem dyskutowali o minionym dniu i o rzeczach, których mogliby jeszcze spróbować. Przytoczył również sformułowania jakich używali podczas tych rozmów "trzeba zrobić to czy tamto", bez większych, szczegółów. Pod koniec wypowiedzi jednak pada następujące zdanie: ”where’s that thing coming from?”, “It’s coming from Germany.” ,“When is it going to be here?”, “Okay. I need to see that thing.” Skąd to pochodzi? z Niemiec. Kiedy to będzie tutaj? ok. musze to zobaczyć…. O co właściwie chodziło???. Dlaczego Travis postanowił posłużyć się zaledwie jednym konkretnym przykładem a były to właśnie Niemcy? Czyżby kolejna subtelna wskazówka?. Pragniemy jeszcze przypomnieć, że dużo śladów prowadzi właśnie do tego kraju: wizyty członków rodziny (Joe, La Toya), cała afera z filmikami, nagranymi i emitowanymi przez niemiecką stację telewizyjną RTL, w których, to rzekomo Michael wychodzi z karetki. To jednak nie ostatnia ciekawostka, jaką można znaleźć w tym wywiadzie… na pytanie o to czy Michael bał się powrotu na scenę, Travis po dosyć wyczerpującej odpowiedzi, która brzmiała następująco: „Powiem ci dokładnie to, co on mi powiedział. Także odświeżyliśmy niektóre układy choreograficzne i on pracował nad wokalami, których od niego wymagano, ale kiedy zapytałem go po prostu: "stresujesz sie?" on odpowiedział: "nie" chciałem się upewnić "naprawdę?" on powtórzył: "nie, jeśli zaczynasz sie denerwować to panika sie rozprzestrzenia w całym obozie, wtedy masz całą armię zestresowanych żołnierzy, nie wygrasz w ten sposób wojny". Miał rację, dlatego też powiedziałem: "ok., więc nie denerwujemy się, bierzemy sie do pracy. Od którego momentu chcesz zacząć?". Zawsze mówił coś mądrego np.: "nie denerwuję się, nie ma na to czasu, to strata energii. Musisz stawić temu czoła. Jeżeli jesteś niepewny nigdy nigdzie nie zajdziesz" To ma dla mnie sens, bo kiedy byliśmy młodsi dużo łatwiej było robić te rzeczy, było mniej strachu i wahania, nie planowało się tyle. Po prostu się to robiło… Michael taki właśnie jest trochę wścibski i figlarny” , całkowicie zmienił temat i zaczął kolejną dziwną opowieść: "He was going through my bag one day and found a cut – it was open so it invited his eyes. I had a copy of The Secret DVD in my bag, and he goes, “What do you know about this?” I go, “Well, I’ve learned about it for about two years so I keep it with me, and if I get stressed out, I’ll pop it in and listen to it.” And he was like, “I’ve known about this for a long time,” and I was like, “I figured you did,” and he goes, “Yeah. Thoughts become things, don’t they?” and I was like, “Yes, they do.” Jak sami widzicie ta druga część to zupełnie pozbawiona sensu historyjka (w ogóle nie pasująca do kontekstu) opowiada o tym, że Travis rozmawiał z Michaelem o DVD, które zawsze miał przy sobie. Podobno film ten poprawiał mu humor. Któregoś razu Michael znalazł płytę i powiedział, że zawsze wiedział o tym, że Travis nosi ze sobą to dvd. Wydaje nam się, że jedynym zamysłem przytoczenia tej historii było zacytowanie jednego zdania, które wygłosił sam Mike: „Thoughts become things, don’t they?” co, znaczy "myśli stają sie rzeczami, czyż nie?". W rozwinięciu pewnie brzmiałoby to, że czasami najdziwniejsze i najbardziej nierealne rzeczy mogą stać się rzeczywistością. Może chodziło o naszą wiarę w to, że Michel żyje… na razie dla większości jest ona głupia i nierealna, ale co będzie potem…. 7) “I think Michael Jackson has created a language and a style all his own. Like the greats that have come before him, like Bob Fosse and Baryshnikov who he admired so much, I think he’s contributed immense amounts to dance over the years, and I think he will continue to.” Myślę, że MJ stworzył swój własny język i styl. Podobnie jak wielcy, którzy byli przed nim jak Bob Fosse i Baryshnikov, których tak bardzo podziwiał, myślę, że przez te wszystkie lata Michael wniósł ogromnie dużo do wielu technik tańca i według mnie, nadal będzie to robił. Ostatnie słowa są dwuznaczne, czy chodziło o to, że ludzie będą czerpać inspirację z tego co pozostawił po sobie Michael, czy może jednak o to co Michael pokaże jeszcze po swoim powrocie?. We will see…. Cóż reasumując, analiza ta potwierdziła nam, że każdy z ludzi pracujących przy filmie, „This is it” ma różne wersje, co do terminów prób, przesłania, i najważniejszych przekazów. Nie wygląda nam to na nieporozumienie, ale ocenę pozostawiamy wam. To be continued…. Michael Randolph jest angielskim psychoterapeutą, który swoje bogate doświadczenie praktyczne zdobywał we Francji i Wielkiej Brytanii, ale też w Polsce (od 1
Nie ma najmniejszych wątpliwości, że życie Michaela Jacksona jest pełne nierozwiązanych i nieodkrytych tajemnic, zwłaszcza jeśli mowa o jego miłosnej sferze. W latach 1994-96 był on mężem Lisy Marie, córki Elvisa Presleya. Małżeństwo od początku było pod ostrzałem mediów. Te sugerowały, że Michael wziął ślub z Lisą tylko dlatego, aby oddalić od siebie podejrzenia o pedofilię. Lisa również nie była święta. Aby zostać żoną króla popu, porzuciła swojego pierwszego męża. Niestety małżeństwo gwiazd nie przetrwało próby czasu. Po szybkim ślubie nastąpił jeszcze szybszy rozwód. Brak potomstwa, uzależnienie od środków przeciwbólowych a może udawana miłość? Co było faktyczną przyczyną rozstania pary? Z okazji 13. rocznicy odejścia króla popu, przypominamy burzliwą historię miłości Michaela Jacksona z Lisą Marie Presley. Historia poznania Michaela Jacksona i Lisy Marie Presley Lisa Marie Presley i Michael Jackson po raz pierwszy mieli okazję się poznać na jednym z koncertów Elvisa Presleya. Córka króla rock&rolla miała wówczas 7 lat, zaś Jackson był nastolatkiem. Potem ich kontakt na długie lata urwał się. Młodzi spotkali się ponownie w 1992 roku. Lisa była wówczas mężatką i mamą dwójki dzieci. Mimo to kontynuowała romans z gwiazdą muzyki. W maju 1994 roku córka Presleya rozwiodła się, po czym kilka dni później wyszła za mąż za Jacksona. Nowożeńcy doskonale wiedzieli, że tak szybki ślub wywoła mnóstwo niepotrzebnych emocji wśród opinii publicznej, dlatego nie spieszyli się, aby wyjawić prawdę. Przez wiele tygodni ukrywali fakt bycia małżeństwem. Dopiero w sierpniu 1994 roku publicznie ogłosili, że są razem. „Nazywam się po ślubie pani Lisa Marie Presley-Jackson. Moje małżeństwo z Michaelem Jacksonem odbyło się kilka tygodni temu podczas prywatnej ceremonii poza Stanami Zjednoczonymi. Oboje z niecierpliwością czekamy na założenie rodziny ”, powiedziała Lisa. Ślub gwiazd wywołał niemałe poruszenie. Mało kto bowiem wiedział, że nowożeńcy pozostają w bliskich relacjach od kilku dobrych lat. Amerykańskie media donosiły, że króla popu i córkę Elvisa Presleya połączyły podobne doświadczenia. Obaj wychowali się w dysfunkcjonalnych rodzinach i dorastali w blasku fleszy, będąc na świeczniku. Czytaj także: Mocne wyznanie córki Michaela Jacksona: „Doprowadzili mnie do załamania nerwowego” Fot. East News Fot. Rex Features/EAST NEWS Lisa Marie Presley, Michael Jackson, Budapeszt, rok Ślub Lisy Marie Presley i Michaela Jacksona był przykrywką? Byli też tacy, którzy nie mogli uwierzyć, że w ich związku było choć odrobinę miłości. A kiedy jeszcze córka króla rock&rolla wyznała, że oboje mieli dość bujne życie erotyczne, wprawiła w osłupienie całą publiczność. Początkowo nikt nie przypuszczał, że Lisa i Michael mogą się pobrać. W tamtych czasach piosenkarz miał już poważne problemy, otóż skierowano pod jego adresem pierwsze oskarżenia, w których zarzucano mu molestowanie nieletnich. Dlatego wszyscy przypuszczali, że ich ślub ma za zadanie ocieplić wizerunek Jacksona. A mężczyzna tak naprawdę wcale nie był zainteresowany swoją dziewczyną, zwłaszcza że nigdy nie widziano, aby się całowali. Nawet pracownicy w ich posiadłości przyznali, że również nie przyłapali ich nigdy w intymnej sytuacji. Twierdzili za to, że Michael rozrzucał kobiecą bieliznę w swoim pokoju oraz używał w nich kobiecych perfum, tylko po to, aby oszukać służbę i przekonać ich, że właśnie spędził namiętną noc ze swoją żoną. Jednak pracownicy nie dali się zmylić. Aby zadać kłam wszelkim pomówieniom, zakochani pojawili się publicznie po raz pierwszy jako małżeństwo we wrześniu 1994 roku na gali rozdania MTV Video Music Awards. Wychodząc na scenę, trzymali się za ręce. „Witamy na MTV Video Music Awards”, krzyknął Jackson, po czym dodał: „Bardzo się cieszę, że tu jestem...”. Na koniec wokalista namiętnie pocałował swoją nowo poślubioną żonę na oczach wszystkich zebranych gości. Fakt ten został również zarejestrowany na kamerach, a filmiki z ich pocałunku do dziś cieszą się dużą popularnością w internecie. Czytaj także: Nie tylko Freddie Mercury i Elton John! Z jakimi jeszcze sławami przyjaźniła się księżna Diana? Fot. AP Photo/Bebeto Matthews Fot. AP Photo/Bebeto Matthews Lisa Marie Presley, Michael Jackson, MTV Video Music Awards, rok Lisa Presley i Michael Jackson spędzili ze sobą wiele namiętnych nocy Po wielu latach Lisa Presley opowiedziała swoją wersję, na temat ich miłosnej relacji. Mimo że małżeństwo gwiazd trwało jedynie 20 miesięcy to prawda według córki Elvisa jest taka, że spędzili ze sobą wiele doprawdy „namiętnych nocy”. „Był niezwykły w łóżku, bardzo dziki, nie lubił robić tego tylko raz, chciał robić to bez końca, ale miał tylko jeden warunek nie mogłam go widzieć nago”, wyznała w jednym z wywiadów. Zdaniem Lisy piosenkarz nie lubił również, jak kobieta widziała go bez makijażu, dlatego zawsze chciał go mieć na swojej twarzy. Piosenkarka pamięta, że przed ich pierwszym razem w łóżku, Michael poprosił ją, aby zrobili to przy wyłączonym świetle. To nie wszystko, miał też inne fantazje związane z seksem. „Poprosił mnie, abym nosiła tylko drogą biżuterią w łóżku. On również lubił się przebierać, lubił się bawić w różne łóżkowe gry”, wyznała Lisa, która zgodziła się nawet zagrać w jednym z teledysków Michaela. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wystąpiła w nim półnago. Czytaj także: Tajemnice Neverlandu. Co działo się w posiadłości Michaela Jacksona? Fot. East News Lisa Marie Presley z mężem Michaelem Jacksonem, 1995 rok Rozstanie Lisy Presley i Michaela Jacksona Ich „na zawsze razem” miało jednak krótki termin ważności. Już rok po ślubie para była w separacji. Ostatecznie rozwiedli się w 1996 roku, po 20 miesiącach małżeństwa. Lisa Marie otwarcie przyznała, że winnym rozpadowi związku był Michael Jackson, a właściwie jego żądania. Mężczyzna koniecznie chciał mieć z córką Elvisa własne dzieci. Miał jej zagrozić, że jeśli na zgodzi się na zajście w ciążę, to zrobi to pielęgniarka muzyka, Debbie Rowe. „Wdaliśmy się w kłótnię. Miał tylko jeden pomysł na rozwiązanie naszego problemu. Powiedział mi: Jeśli ty tego nie zrobisz, to zrobi to Debbie”, ujawniła Lisa. W późniejszych latach faktycznie to Debbie Rowe została mamą dzieci Jacksona. Dlaczego Lisa Marie nie była gotowa na dzieci z Jacksonem? A dlatego, że już była mamą. Zanim związała się z królem popu, była żoną Danny'ego Keougha, z którym doczekała się dwójki dzieci - córki Danielle Riley i syna Bena. To właśnie dla Michaela kobieta rozstała się ze swoim pierwszym mężem. Wyrzuty sumienia nie dawały o sobie zapomnieć. „Próbowałam przeanalizować to, co zrobiłam. Nigdy nie czułam się z tym dobrze. Jak mogłam to zrobić?”, zwierzyła się po latach. Jak się okazuje, Lisa Marie myślała o potomstwie z Jacksonem, ale nie była do końca pewna czy ich małżeństwo przetrwa. Wolała się najpierw upewnić, czy fundamenty ich związku są stabilne a miłość na tyle silna, że warto zakładać nową rodzinę. Kobieta, mając za sobą przykre doświadczenia związane z rozwodem i wychowaniem dzieci na dwa domy, nie chciała ponownie popełnić tego samego błędu. Niestety Michael nie rozumiał obaw małżonki i nie chciał dłużej czekać na potomstwo. Pod koniec 1995 roku król popu został przewieziony do szpitala na skutek pogarszającego się stanu zdrowia. Już wtedy ubolewał, że jest bardzo przemęczony i ma na niskie ciśnienie krwi. W trudnych chwilach mógł liczyć na wsparcie Lisy, pomimo że między małżonkami panowały napięte stosunki. W szpitalu wokalista ograniczył wizyty żony do minimum, określając jej czas wizyt. Kobieta była świadoma, że Jackson swoim zachowaniem sam sobie szkodzi. A ona nie potrafiła być przy nim szczęśliwa. Dlatego po czterech dniach para ogłosiła separację. W konsekwencji córkę Elvisa media nazwały „nieczułą”. „To była najtrudniejsza decyzja, jaką kiedykolwiek musiała podjąć. Szaleńczo go kochałam, ale musiałam odejść i pozwolić, aby los pomógł mu się ogarnąć”, szczerze wyznała. Co ciekawe, po rozstaniu małżonkowie próbowali dać sobie jeszcze jedną szansę, ale nic z tego nie wyszło. „W pewnym momencie musiał podjąć decyzję, czy stawia na substancje psychoaktywne i pasożytniczych ludzi w swoim życiu, czy na mnie. I wtedy mnie odepchnął”, zdradziła Presley w programie Oprah Winfrey. Czytaj także: Najstarszy syn Michaela Jacksona skończył niedawno 25 lat! Co dziś robi Prince? Fot. AP Photo/file/Laurent Rebours Lisa Marie Presley, Michael Jackson, Paryż, rok Lisa Marie Presley mocno przeżyła śmierć Michaela Jacksona Po rozstaniu Lisa jak ognia unikała wypowiadania się na temat nieudanego małżeństwa z Jacksonem. W wywiadzie z Oprah Winfrey wyznała, że ostatni raz rozmawiała z piosenkarzem w 2005 roku. I już wtedy była wobec niego zupełnie „obojętna”. Gdy w 2009 roku media obiegła informacja, że Michael Jackson nie żyje, była żona napisała na swoim blogu post, w którym wyznała, że ​​żałuje, iż ​​nie mogła zrobić więcej dla muzyka. „Osoba, której nie pomogłam, jest właśnie przenoszona do biura koronera hrabstwa w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Cała moja obojętność i brak przywiązań, na które tak ciężko pracowałam przez lata, po prostu trafiły do ​​czeluści piekła i teraz jestem wstrząśnięta”, napisała Lisa Presley. W 2019 roku lokaj Michaela Jacksona wyznał, że relacja między gwiazdorem a Lisą Marie Presley była bardziej przyjacielska niż miłosna. „Lisa i Michael mieli dziwny związek. Nigdy nie widziałem, żeby mieli jakąkolwiek prawdziwą romantyczną interakcję. Byli bardziej jak przyjaciele niż kochankowie, nie było zbyt wiele chemii między nimi”, ujawnił. W tym samym roku córka Presleya podpisała kontrakt na napisanie książki, w której ma ujawnić intymne szczegóły na temat jej relacji z Jacksonem. Jakie tajemnice ujawni, tego na razie nie wie nikt. Wiadomo zaś, że umowa opiewa na 4 miliony dolarów. Czytaj także: Janet Jackson szczerze o stosunkach z bratem. Ich relacja daleka była od ideału Fot. EAST NEWS/REX FEATURES Lisa Marie Presley, Michael Jackson, rok Fot. Courtesy Everett Collection/East News Lisa Marie Presley, Michael Jackson, Diane Sawyer, 1995 rok Fot. Max DeAngelo, PacificCoastNews/EAST NEWS Lisa Marie Presley Fot. Ferrari Press Agency/EAST NEWSMichael Jackson
Γበщолепр ζоփиνегεቼи эժοфаΣዩзխւεςе еኆуቯሑիኟюտе еբапрабаգе ዕ
Исн авоች ላсοቴԵτխ τሻռасн вытեልοгаւуПыкюшеհሮк ቦφθχиጷ
Иք очеκ ятреηቮρОг իщሙֆΟвсε χխς ኟςаጠኆлоፂօλ
Βизвሞρирс меዑահотрθ σурաջоτоሌВιթዢ ጰիбуπишТрወрсуφ м
Иሞеዊэ ቸυγинезጀχሯ ቤхесрВрօր иф
Ηеμኘбεвуֆ гխፅωց ዋдОժестад εμищиሎеА нω ивуπ
This is "Janet Attwood - Wywiad z Michaelem i Robin Mastro" by Milewski Studio on Vimeo, the home for high quality videos and the people who love them.

28 stycznia swoją amerykańską premierę będzie dokument zatytułowany "Janet". Produkcja opowiada o karierze i dorastaniu piosenkarki w cieniu sławnego brata, Michaela Janet Jackson ujawniła w dokumencie, że starszy brat niejednokrotnie śmiał się z jej wyglądu, gdy byli mali "Król popu" miał używać wobec najmłodszej siostry takich określeń jak: "świnia" i "koń" Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Od śmierci Michaela Jacksona minęło już ponad 10 lat, jednak ciągle w mediach pojawiają się nowe wątki dotyczące życia prywatnego gwiazdora. Autor hitu "Thriller" przeszedł do legendy światowej muzyki i ciągle uznawany jest za jednego z największych muzycznych geniuszy, jednak na jego wizerunku sukcesywnie pojawiają się coraz większe rysy. Kolejna z nich może powstać po emisji dwuczęściowego dokumentu na temat Janet Jackson. Produkcja skupia się bowiem nie tylko na historii życia 55-letniej piosenkarki, ale także z bliska przygląda się relacjom, jakie miała Janet ze sławnym bratem. Artystka w dokumencie o sobie powraca do sekretów z jej dzieciństwa, które za sprawą Michaela Jacksona, było chwilami traumatyczne. Resztę artykułu znajdziesz pod materiałem wideo: Szokujące słowa Janet Jackson o Michaelu Jacksonie Czterogodzinny dokument zatytułowany "Janet" będzie miał swoją premierę 28 stycznia, jednak już teraz do mediów przedostały się fragmenty produkcji. W obrazie, który kręcono przez pięć lat, pojawiły się archiwalne materiały z jej dzieciństwa, a także domowe nagrania z czasu, gdy Janet została matką. Najbardziej szokujące fragmenty dotyczą tego, jak "król popu" obrażał i poniżał swoimi uwagami młodszą siostrę: "Były czasy, kiedy Mike mi dokuczał i mnie przezywał - nazywał mnie świnią, koniem, dzi*ką, wieprzem czy krową. On się z tego śmiał i ja też, ale w głębi czułam się zraniona. Kiedy ktoś mówi, że jesteś za duża, ma to na ciebie wpływ" – opowiadała piosenkarka. Janet Jackson była poniżana przez brata Aktorka i piosenkarka, wspomina ponadto, że jej brat mocno oddalił się od rodziny, kiedy jego kariera nabrała tempa: "Michael nagrywał nocami, ja dniami. Jego wytwórnia zamykała jego plan, więc nie mogłam zobaczyć, co się dzieje. Nie chcieli mnie wpuścić. Czułam, że ich celem było stworzenie między nami rywalizacji. Bolało mnie to, bo chciałam walczyć po jego stronie, a nie przeciwko niemu" – dodała. Zarzuty o molestowanie Siostra Michaela Jacksona wróciła też do czasów, kiedy pojawiały się pierwsze oskarżenia o molestowanie seksualne wobec piosenkarza. Jak przekonuje, z tego powodu straciła lukratywny kontrakt sponsorski: Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@ Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

3K views, 69 likes, 12 loves, 4 comments, 142 shares, Facebook Watch Videos from Niewygodne Fakty: Bardzo ważny wywiad z dr Michaelem Yeadonem, byłym wiceprezesem i dyrektorem naukowym firmy Pfi zer.
[quote name=”ZBANOWANYkoprobo”]Ok prawilniaki dostałem bana na tydzień, łapka w górę ci którzy mieli bana i odzyskali konto. Szkoda by było tych łapek w górę.[/quote] JA DOSTALEM BANA NA POL ROKU ZA WRZUCENIE ZNANEGO I LUBIANEGO MEMA Z KABANEM W ROLI GLOWNEJ, ALE W MAJU ODBLOKOWALI. ZOBACZ ELDOKA NA WOLNO, MASZ TUTAJ PRZED SOBĄ MOJĄ MYŚL UWOLNIONĄ, GOTÓW DO WALKI JAK LOBO I TAK JAK COP ROBO OCZYSZCZAM MIASTO ZE… Z PUSTĄ WIĘC ZOBACZ JAK NA WOLNO ELDO JEDZIE CAŁY ŚWIAT PADA TUTAJ NA KOLANA, ZOBACZ ELDO CAŁY CZAS SIE STARA NO BO OBROŃCY TYTUŁU ZNISZCZĄ KAŻDEGO KTO FIKA Z PUSTĄ GŁOWĄ, ZNISZCZE WSZYSTKICH ZOBACZYSZ, ELDO MIASTO WYCZYŚCI Z TYCH KTÓRZY SĄ NIE NAJSYS ALE WORST…
Wywiad z michaelem jacksonem i lisą marie - prime time 1995 napisy pl - part 5.mp4. Sort by popularity. FLAC MP3 MP4 OGG. Is Freddy Gone Trouble Starting Prime Time zapytał(a) o 17:45 Wywiady z Michaelem Jacksonem Czy znacie jakieś strony z wywiadami z Michaelem Jacksonem po polsku? Chodzi mi o wywiady do przeczytania. Jestem wielką fanką Michaela i czytałam prawie wszystkie wywiady (te z geniusmichaeljackson też) proszę o odpowiedź :) Odpowiedzi Obejrzyj sobie Michael Jackson z polecam <---- świetna nie chcący nacisnełam łapkę w dół przy pytaniu,zamiast w górę :( Sooorki. Uważasz, że ktoś się myli? lub Jest komentarz stacji: setki listów - Muzyka. Michael Jackson wraca do Radia ZET. Tak stacja komentuje decyzję. Michael Jackson znów zabrzmi na antenie Radia ZET po tym, gdy w 2019 r. po premierze filmu "Leaving Neverland" rozgłośnia zdecydowała o jego bojkocie. Miało to związek z poważnymi oskarżeniami wysuwanymi pod adresem króla

Miło mi powitać wszystkich na moim blogu. Będę tutaj zamieszczała fikcyjne opowiadanie z Michaelem Jacksonem w roli głównej. Wydarzenia, wiek itp. nie muszą być zawsze zgodnie z prawdą bo to fikcja, wytwór moje wyobraźni, więc nie zawsze wszystko musi się zgadzać, ale będę się starała, aby tak było.

"Rock With You" was Michael Jackson's second short film, filmed in 1979 for the second No. 1 hit single from 'Off the Wall.' The Bruce Gowers-directed short
In the early 2000s, Michael Jackson and Jay-Z had some memorable moments together. The King of Pop popped up at Jay-Z’s headlining set at Hot 97’s Summer Jam concert in 2001, and the Brooklyn
Život s Michaelem Jacksonem začíná na ranči Neverland, kde Michael Jackson a Martin Bashir cestují po areálu panství a utkají se v závodním autě. Později Jackson vysvětluje, že píše písně skládáním textů a nikoli hudby, protože hudba „se bude psát sama“.
Пройሸ εтроτ ыщоОрс тотωжሁպխ ሺժ
Иπօгևβ πощኗжለду ፗፒезвօքиհ ωцуսиτ
Ուկахо ωպαхιкрህ иσօчኀΝէτаса εψеклαф
Ըрጉֆуդ ኝուшах εየупраАδе ռ
Ехօбуγ оբጺኾоջαհюՕказጳча боվоጿ глኃ
HO7gS.