🦨 2 Miesięczne Niemowlę Chce Być Noszone
Nie każdy jednak chce i może nosić okulary. W niektórych sytuacjach mogą być one wręcz kłopotliwe. Dla takich osób idealnym rozwiązaniem są soczewki kontaktowe – wygodne, niewidoczne i skuteczne – pozwalające poprawić dotychczasowy komfort życia. Jakie są zalety soczewek kontaktowych, dające im przewagę nad okularami? Kolka u noworodka najczęściej pojawia się około 3. tygodnia życia i trwa przez kolejne 3 miesiące. Jest trudnym sprawdzianem dla rodziców. Nieustanny płacz dziecka i bezsilność wywołana tym, że rodzice nie mogą mu pomóc, powoduje frustrację, złość, obniżenie nastroju. W wielu związkach pojawia się wtedy kryzys. Jak przetrwać ten trudny czas? Kolka u noworodka i niemowlaka to jeden z największych sprawdzianów dla związku. Po przyjściu na świat dziecka życie młodych rodziców wywraca się do góry nogami. Jest to rewolucja nagła - jeszcze dzień przed porodem ich potrzeby były najważniejsze, a już kolejnego dnia zostały zepchnięte na boczny tor. Zmiana toku myślenia i pogodzenie się z myślą, że to nie oni teraz się liczą, ale dziecko, jest trudna. A jeśli jeszcze noworodek ma kolki, w związku bardzo szybko może pojawić się kryzys (często zresztą nazywany "kryzysem pierwszego dziecka"). Kolka u noworodka testem dla związku Gdy noworodek nie ma kolek, po kilku tygodniach rodzice oswajają się z nową sytuacją i wypracowują sobie nowy rytm dnia codziennego. Jeśli niemowlę jednak cierpi na kolki, sprawa staje się dużo trudniejsza. Narastające zmęczenie, ciągły płacz dziecka, którego nic nie jest w stanie uspokoić, wywołują złość, zniechęcenie, frustrację. Szybko odbija się to na związku. Trzeba nie lada cierpliwości, żeby po miesiącach bezustannego krzyku, nie poddać się negatywnym emocjom. Według badań naukowców kolka u noworodka może spowodować nawet depresję u rodziców! Jak poradzić sobie z kolką u noworodka? Przede wszystkim trzeba dać sobie czas. Kolka u noworodka najczęściej mija po ukończeniu 3. miesiąca życia, gdy układ pokarmowy dziecka dojrzewa. Nie da się tego przeskoczyć, nie warto więc tracić energii na walkę z czymś, na co nie mamy wpływu. Objawy kolki możemy łagodzić, ale najczęściej nie udaje się ich wykluczyć. Trudna sytuacja w domu wymaga od rodziców wiele cierpliwości. Najważniejszą rzeczą jest zachowanie spokoju. Wzajemne kłótnie i pretensje niczego nie zmienią, mogą tylko pogorszyć wasze samopoczucie i - paradoksalnie - spotęgować objawy kolki u dziecka. Maluch wyczuwa emocje rodziców, natychmiast się zorientuje, że mama jest zmęczona, zła i smutna. To sprawi, że przestanie czuć się bezpiecznie, zacznie jeszcze głośniej i mocniej płakać. Noworodek ma kolkę: co robić? Przez te pierwsze trzy trudne miesiące postarajcie się być dla siebie wsparciem. Zmieniajcie się w opiece nad dzieckiem, tak, żeby każde z was mogło zwyczajnie odpocząć, nie zapraszajcie gości, jeśli nie macie na to siły, nie dokładajcie sobie obowiązków. Dajcie sobie wewnętrzne przyzwolenie na to, żeby nie funkcjonować na najwyższych obrotach. Śpijcie tyle ile możecie, powoli przyzwyczajajcie się do nowej sytuacji. Jeśli wy się wyciszycie, wyciszy się również niemowlę. A o to przecież chodzi. Przyczyny kolki u noworodka Kolka u noworodka pojawia się w 3. tygodniu życia i trwa do miesiąca życia. Ból brzuszka wywołują gazy gromadzące się w jelitach. Są one spowodowane niedojrzałym układem trawiennym. To, co potęguje płacz u noworodka, to niedojrzały układ nerwowy maluszka. Maluch jest przestymulowany, nie radzi sobie z dużą ilością nowych bodźców, dlatego wciąż płacze i krzyczy. Trzy pierwsze miesiące życia, w których występuje kolka, są zgodnie z tą teorią okresem adaptacji do życia w nowym świecie. Niektórzy lekarze wskazują na związek między kolką u noworodka a stanem psychicznym mamy. Jeśli w ciąży kobieta jest nerwowa, przeżywa stresujące sytuacje, a po urodzeniu dziecka cierpi na depresję poporodową, jest większe prawdopodobieństwo, że u dziecka pojawi się kolka. Jak rozpoznać kolkę u noworodka? Kolkę u noworodka sugerują następujące objawy: niemowlę głośno płacze i krzyczy bez powodu - ma sucho, jest najedzone, nic mu nie dolega; płacz niemowlęcia pojawia się popołudniami i wieczorem; dziecka nie uspokaja bliskość mamy, nie daje się odłożyć do łóżeczka, cały czas chce być noszone na rękach; codzienny płacz może trwać nawet kilka godzin; dziecko prostuje i podkurcza nóżki, ma twardy brzuszek. Co na kolkę u noworodka? Kolkę u noworodka można próbować łagodzić, stosując kilka metod. Polecane są masaże rozluźniające na brzuszek, ciepłe okłady i kąpiele. U mam karmiących piersią bardzo ważną rzeczą jest również przestrzeganie diety i wykluczenie z niej produktów, które mogą przyczyniać się do wystąpienia kolki u noworodka (produkty wzdymające, mleczne, ciężkostrawne). U mam karmiących maluszka mlekiem modyfikowanym ważne jest zwrócenie uwagi na mleko. Być może zawiera zbyt dużą ilość białek, których brzuszek maluszka nie jest w stanie przetrawić. Warto skonsultować się z pediatrą, który może zalecić zmianę mleka modyfikowanego na takie, które ma obniżoną zawartość laktozy w porównaniu do tradycyjnego preparatu dla niemowląt i częściowo zhydrolizowane białka – mleko typu comfort. Dowodem na to mogą być dzieci, które już od 2. miesiąca przesypiają całe noce, a są takie, znam osobiście. Jeżeli 6-miesięczne niemowlę budzi się w nocy i domaga cyca, to jest tylko i wyłącznie kwestia zakorzenionego nawyku.Rozwój dziecka w 3. miesiącu życia Przez pierwsze miesiące życia noworodek przystosowuje się do przebywania w zupełnie nowym dla niego środowisku. Po 3 miesiącach potrafi już coraz lepiej ssać i połykać pokarm. Wciąż karmiony jest na żądanie i opieka nad nim wymaga bardzo dużego zaangażowania. Podstawową potrzebą, którą trzeba zapewnić tak małemu dziecku, jest poczucie bezpieczeństwa i miłości. Dzięki nim niemowlę będzie podejmować różne aktywności, które wspomagają rozwój intelektualny, motoryczny i emocjonalny. Rozwój fizyczny 3-miesięcznego dziecka W trzecim miesiącu życia dziecka powoli zaczynają zanikać odruchy noworodkowe. Jednym z nich jest odruch Galanta, który polega na zgięciu przez dziecko tułowia po podrażnieniu okolic kręgosłupa malucha leżącego na brzuchu. Drugim odruchem zanikającym w drugim lub trzecim miesiącu życia jest odruch kroczenia (odruch chodu automatycznego). Dziecko trzyma się pod pachami i zbliża do ziemi tak, aby stopy zetknęły się z podłożem. W tym momencie niemowlę zaczyna poruszać kończynami i następuje toniczne napięcie mięśni zginaczy i prostowników. Do trzeciego miesiąca życia dziecko intensywnie przybiera na wadze: w pierwszym miesiącu życia niemowlę zwiększa swoją masę ciała o 20 g na dobę, natomiast w drugim i trzecim miesiącu o 20–30 g. Potem wzrost masy ciała nieco zwalnia – do 17–18 g/dobę. Warto jednak wiedzieć, iż przyrost masy ciała dziecka uzależniony jest także od jego wzrostu, dlatego rozwój dziecka kontroluje się za pomocą siatek centylowych uwzględniających obydwa te parametry. Zatem ile waży trzymiesięczne dziecko? Można przyjąć, iż 3-miesięczne dziecko waży około od pięciu do ośmiu kilogramów. Co potrafi 3-miesięczne dziecko? Kiedy twój maluch ma już trzy miesiące, powinien potrafić: odwracać się na lewy lub prawy bok z pozycji leżącej na plecach, leżąc na brzuchu, opierać się na przedramionach i trzymać głowę prosto przez około jedną minutę, spoglądać na ręce wyciągnięte przed siebie i wkładać palce do ust, otwierać dłonie, trzymać włożoną do ręki zabawkę i podejmować próby poruszania nią, śmiać się i gruchać, wypowiadać pojedyncze głoski i spółgłoski; powtarzać usłyszane dźwięki, ożywiać się na widok opiekuna, reagować na jego głos, kręcić główką i spoglądać na przechodzącą osobę, śledzić wzrokiem obiekt znajdujący się w odległości około 15 centymetrów, w odpowiedzi na nieznany bodziec kierować na niego wzrok i zastygać w bezruchu z otwartymi ustami, płakać, jeśli się czymś przestraszy. Jeśli niemowlę nie rozpoznaje opiekuna, nie wodzi za nim wzrokiem, nie śmieje się lub nie próbuje wydawać dźwięków – jest to sygnał, że jego rozwój może nie przebiegać prawidłowo. W tej sytuacji najlepiej zgłosić się do lekarza, który zbada dziecko i określi możliwe przyczyny braku określonych aktywności u malucha. Jak wspierać rozwój 3-miesięcznego dziecka? U 3-miesięcznego dziecka zaczyna wykształcać się rytm dobowy, dlatego ważne jest, aby rodzice wyznaczyli stałe godziny drzemek, wieczornych kąpieli i spacerów. Tym samym dziecko zacznie przyzwyczajać się do codziennych aktywności. Wiedząc, czego może się spodziewać, nie zareaguje płaczem. Układanie dziecka na brzuchu Aby wesprzeć rozwój koordynacji ruchowej, dobrze jest układać malucha na brzuchu, ponieważ podnosząc się, będzie wzmacniał mięśnie i uczył się utrzymywania główki prosto. Doskonałym pomysłem są także zajęcia na basenie, które uczą umiejętności psychomotorycznych, pobudzają układ nerwowy oraz wzmacniają układ krążenia. To nie tylko okazja na szybkie oswojenie się dziecka z wodą, ale i wspieranie odporności malucha. Ruch jest niezwykle ważny dla niemowlęcia, dlatego dziecko powinno mieć możliwość swobodnego poznawania własnego ciała. Nie jest dobrym pomysłem stałe zakładanie skarpetek i bucików na nóżki malca i wkładanie rękawiczek na rączki. Dziecko uczy się, obserwując reakcje swojego ciała. Stymulacja sensoryczna Zawieszając nad łóżeczkiem karuzelę z pluszakami, stymulujemy koordynację wzrokową niemowlaka, ponieważ dziecko będzie śledzić wzrokiem zabawki i wyciągać po nie rączki. 3-miesięczny maluch będzie się także uczył, dostając do ręki przedmioty wykonane z różnych miękkich materiałów. Rozwój mowy przyspieszymy, często mówiąc do malucha i odtwarzając odgłosy zwierząt. Słuch dziecka można także stymulować, śpiewając mu piosenki lub puszczając spokojną, cichą muzykę. Stymulacja rozwoju 3-miesięcznego dziecka odbywa się również poprzez dotyk, czyli jeden z najważniejszych zmysłów. Kontakt fizyczny z dzieckiem to sposób na wzmacnianie więzi oraz dawanie niemowlęciu poczucia bezpieczeństwa. Dziecko powinno być głaskane, tulone, noszone, kołysane i masowane. U tak traktowanego niemowlęcia obniża się poziom stresu i lęku, dziecko wycisza się, jest bardziej spokojne i chętne do podejmowania codziennych aktywności. Źródła: R. Jason Gerber, Timothy Wilks, Christine Erdie-Lalena, Rozwojowe kamienie milowe: rozwój ruchowy, Pediatria po Dyplomie, Vol. 15 Nr 3, Czerwiec 2011 r. Aneta Mac, Stymulowanie rozwoju dziecka w okresie niemowlęcym w doświadczeniach matek, online: Hanna Kołodziejczyk i Marcin Król, Wspieranie rozwoju dziecka w wieku od 0 do 3 roku życia, online:
Przykładowe menu dla 12-miesięcznego niemowlaka Co je roczne dziecko? Zastanawia się nad tym pewnie niejedna mama, tymczasem odpowiedź jest prosta. Roczne dziecko może jeść wszystko to, co dorośli. Niestety, nie zawsze chce. Zobacz, co je roczne dziecko i wykorzystaj przykładowe menu. Po 6 miesiącach rozszerzania diety dziecko je już właściwie wszystko, Próbowało zarówno owoców, jak i warzyw, mięsa, nabiału czy ryb. Wiele roczniaków powoli rezygnuje z dań ze słoiczków oraz papek i sięga po jedzenie z talerza rodzica – można mu je podawać, o ile jest zdrowe (możesz podać dziecku domowy obiad, ale nie hamburgera z osiedlowego barku). Jedzenie dla rocznego niemowlęcia nie powinno być zbyt ostre, za słone itd., ale jeśli ominiesz te pułapki, możesz zacząć gotować wreszcie jeden posiłek dla całej rodziny. Co je roczne dziecko i jak wygląda przykładowe menu dla malucha? Spis treściCo powinno jeść roczne dziecko?Przykładowe menu dla rocznego dzieckaDlaczego roczne dziecko traci apetyt? Czym jest modelowy talerz żywieniowy dla dzieci w wieku 1-3 lata? Co powinno jeść roczne dziecko? Dieta małego dziecka powinna być zbilansowana, czyli pełna różnych składników odżywczych, nie może być monotonna i oczywiście musi być zdrowa. Na pewno można eksperymentować już z większymi kawałkami jedzenia – większość dzieci ma już parę ząbków i doskonale radzi sobie z pogryzienie lub zmiażdżeniem dziąsłami miękkich kawałków. Polscy eksperci zalecają, aby po 12. miesiącu podawać pokarmy z większymi cząstkami i unikać miksowania, aby rozwijać umiejętności żucia i samodzielnego jedzenia. Roczne dziecko może jeść: owoce: polskie owoce sezonowe (jabłka gruszki, śliwki itd.), banany, pomarańcze, borówki, awokado, mango. Ważne, aby małe okrągłe owoce, jak jagody czy winogrona kroić - kulkami najłatwiej się zadławić. warzywa: maluchy mogą jeść już te same warzywa co dorośli: typowe warzywa, jak marchew, ziemniaki, brokuły, ale również liściaste zielone, strączkowe. mięso: małe dzieci mogą jeść każde mięso, bo to doskonałe źródło białka. Zapotrzebowanie na ten składnik można uzupełniać soczewicą czy fasolą. nabiał: dziecka po 1. roku życia powinno jeść 2 porcje mleka (w tym również mleko modyfikowane) oraz 1 porcję produktów mlecznych, takich jak sery czy jogurty - twierdzą specjaliści IMiD. Niezbędna w diecie jest jajko. produkty zbożowe: kasze, płatki owsiane to źródło zdrowego błonnika. Malec może jeść też ryż i pieczywo. Czytaj również: 12 najczęściej zadawanych pytań o rozszerzanie diety u niemowlaka Od kiedy podawać dziecku krowie mleko? Czy roczniak musi nadal pić mleko modyfikowane? Śniadanie: kaszka na mleku/jajecznica/płatki owsiane z owocami na mleku Drugie śniadanie: owoce i 2 biszkopty/twarożek/ Obiad: zupa jarzynowa z kawałkami mięsa/zupa pomidorowa z kluseczkami/ tuńczyk i warzywa (marchewka, brokuł, ziemniak) gotowane na parze/ziemniaki, ryż lub kaszą z pulpetami drobiowymi i warzywa. Podwieczorek: budyń na mleku/galaretka owoce/kisiel Kolacja: kaszka mleczno-ryżowa na mleku/omlet z owocami/naleśniki z serem/pasta jajeczna Dlaczego roczne dziecko traci apetyt? Wiele maluchów po 6 miesiącach rozszerzania diety traci nagle apetyt, a przynajmniej tak wydaje się rodzicom. Może ci się wydawać, że je za mało, że nigdy nie jest głodne, a każdy posiłek to walka. Prawda jest taka, że dzieci w 1. roku przybierają na wadze około 7 kilogramów, a w 2. - tylko. 2-3 kg. Nie rosną też tak szybko – to zjawisko fizjologiczne, czyli jak najbardziej naturalne. Dziecko je mniej, bo ma mniejsza zapotrzebowanie na kalorie - wystarczy mu około 1000 kalorii rozłożonych na trzy posiłki i dwie przekąski dziennie.
3. miesiąc życia dziecka: co potrafi 3-miesięczne niemowlę, czego nie musi robić i na co bardzo uważać Mamo, jestem już duży, lubię na ciebie patrzeć, lubię, jak się do mnie uśmiechasz. Kocham być z Wami. Codziennie rosnę, poznaję świat – to cudowna przygoda.Niespokojne niemowlę to dla młodych rodziców często duże utrapienie i powód do niepokoju. Nie warto wpadać w panikę, kiedy nasz maluszek, częściej niż jego rówieśnicy, krzyczy, płacze, mało śpi, jest niespokojny, bardzo ruchliwy, chaotyczny w ruchach i trudno go uspokoić. Niepokój dziecka może wynikać z wielu różnych przyczyn. Zwykle w pierwszym trymestrzeżycia szkraba niepokój i napięcie dziecka jest efektem dojrzewania jego narządów i układów, np. układu pokarmowego. Dlaczego coraz więcej niemowląt jest niespokojnych i jak im pomóc? Zobacz film: "Jak przewijać niemowlę?" spis treści 1. Niespokojne niemowlę - przyczyny 2. Objawy nadpobudliwości u niemowląt 3. Pomoc niemowlętom nadpobudliwym 1. Niespokojne niemowlę - przyczyny Niepokój niemowląt może wynikać z wielu przyczyn. Jeżeli jest to niepokój sytuacyjny, zwykle mija po usunięcia źródła dyskomfortu dziecka. Wystarczy wówczas np. zmienić pieluszkę, nakarmić brzdąca, nałożyć cieńszy kaftanik, gdy maluchowi za gorąco, wziąć na ręce, utulić, delikatnie pokołysać, by dziecko się uspokoiło. Czasem za niepokój u niemowląt odpowiadają uciążliwe zaparcia - w takiej sytuacji warto przyjrzeć się diecie dziecka i ilości wypijanych płynów. Niestety, czasami takie doraźne zabiegi nie pomagają, a maluch nadal płacze i pręży się, jakby złościł się na cały świat. Dlaczego niemowlę jest nadpobudliwe? Z czego to może wynikać? Może być to spowodowane stresem wynikającym ze zbyt dużej ilości bodźców i wrażeń (staraj się, szczególnie w pierwszym okresie życia dziecka, ograniczyć ilość osób, która jednorazowo przebywa w jego otoczeniu), kolką jelitową albo wrodzoną skłonnością do nadpobudliwości psychoruchowej. Niemowlęta takie wykazują zwykle problemy w zaadaptowaniu się do nowych warunków życia. Na początku mogą być nadmiernie spokojne, by potem stać się nad wyraz nerwowe i płaczliwe. Zazwyczaj nadwrażliwość niemowląt mija po kilku miesiącach. U tych, u których nie mija, może przerodzić się na dalszych etapach rozwoju w ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Ten zespół hiperkinetyczny zalicza się często do całościowych zaburzeń rozwojowych i manifestuje się już w okresie niemowlęcym. 2. Objawy nadpobudliwości u niemowląt Jak zachowują się nadpobudliwe i niespokojne niemowlęta? Dużo krzyczą, przeraźliwie płaczą, przejawiają wahania apetytu – raz jedzą łapczywie, drugim razem niechętnie chwytają za pierś – mają problemy ze ssaniem piersi, źle śpią, łatwo się budzą, są wrażliwe na nadmiar bodźców, nerwowo kręcą główką w lewo i prawo, prężą całe ciało. Niektóre niemowlęta pragną być nieustannie noszone na rękach, inne z kolei – unikają kontaktu z matką i odwracają się, gdy ta chce je przytulić do siebie. Niektóre brzdące bardzo płaczą, kiedy położy się je do łóżeczka. Nie chcą zostać same. W czasie nauki chodzenia niespokojne niemowlęta bardzo często ulegają wypadkom, bo pędzą na oślep przed siebie. Opiekunowie nadpobudliwych niemowląt często czują się bezradni, gdyż nie wiedzą, jak zajmować się swoim roztargnionym i nadwrażliwym maluchem. Niekiedy mają z tego powodu niepotrzebne poczucie winy. Niespokojnych niemowląt rodzi się teraz coraz więcej. Jak radzić sobie z nadpobudliwością brzdąców? 3. Pomoc niemowlętom nadpobudliwym Czego potrzebują niespokojne niemowlęta? Miłości i bliskości matki oraz spokoju. Kontakt z mamą to gwarancja prawidłowego rozwoju psychicznego i fizycznego dziecka. Maluszek potrzebuje bezwarunkowej miłości i aprobaty ze strony rodziców, która staje się bazą dla kształtującego się poczucia własnej wartości. Ponadto, warto pamiętać, że niewerbalne formy komunikacji niemowlęcia z otoczeniem stanowią wyraz jego potrzeb. Różne wokalizacje czy natężenie płaczu mogą świadczyć o różnych potrzebach malucha – inaczej dziecko płacze, gdy jest głodne, inaczej, gdy coś je boli, inaczej, gdy jest znudzone albo zmęczone, a jeszcze inaczej, gdy odczuwa dyskomfort, np. coś je uwiera. Warto, by mama nauczyła się odróżniać różne rodzaje krzyku własnego dziecka. Niemowlęta są szczególnie drażliwe pod wieczór, dlatego pamiętaj, by wziąć je na ręce i lekko pokołysać, a potem położyć w łóżeczku. Czasami schemat trzeba powtarzać kilka razy, by w końcu dziecko się uspokoiło, przestało płakać i zasnęło. Malucha nie wolno kołysać zbyt mocno, potrząsać nim. Nadpobudliwe niemowlęta nie lubią gwałtownych ruchów ani nadmiaru bodźców, bo dodatkowo zaczynają się niecierpliwić, zatem nie włączaj telewizora w pokoju, w którym zasypia maluszek i nie rozbawiaj go przed snem. Staraj się raczej wprowadzać w miarę regularny rytm dnia – stałe pory snu, kąpieli, posiłków, spaceru itp. Pamiętaj, by z diety maluchów-alergików wykluczyć pokarmy, które mogą uczulać. Wprowadzaj muzykę relaksacyjną, śpiewaj kołysanki i spróbuj ukoić zmysły maluszka masażem. polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: Mgr Kamila Drozd Psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego oraz warsztatów z doradztwa zawodowego i komunikacji międzypłciowej.
82 poziom zaufania. Witam, niestety, jeżeli przyrosty niemowlęcia nie są zadowalające, to znaczy, że trzeba jak najszybciej ustalić przyczynę braku apetytu. Jedną z nich może być ząbkowanie, pod warunkiem że faktycznie od miesiąca, czyli od momentu gdy dziecko straciło apetyt, zaobserwowała Pani również nadprodukcję śliny, aWitam, czy ktoś moze cos poradzić ,może problem się jakoś u Was rozwiązał i coś pdopowiecie? Moja córka skończyla miesiąc , od odmawiała jedzenia , po prostu nic nie chciała zjeść , a kiedy próbowałam dać butle to jakbym cierpienie jej zadawała . Karmiłam piersią, ale mała nie przybierała w dodatku jakby nie umiała ssać porządnie , miałam konsultacje laktacyjna i pani pokazała jak przystawiać , potem jeszcze konsultację lekarską i też pediatra pokazała jak karmić i nic, nie przybierała . Ostatecznie wylądowaliśmy w szpitalu ,gdzie mała byla dokarmiana sonda .Od srody zeszłego tygodnia zaczęła jeść znów butle nawet ładnie wypijala po 70-90 ml ,ale znów widzę że zaczyna odmawiać . Miała badania USG głowy, brzucha, badania na amoniak ,próby wątrobowe, moczu,biochemie krwi,morfologię i jeszcze nuerolog i czekamy na wyniki badań na choroby metaboliczne .Jestem załamana, czy ktoś znalazł przyczynę niejedzenia u swojego dziecka ? Cytuj2. 8 miesiąc życia dziecka - pielęgnacja. Niemowlę (8 miesięcy) potrafi na coraz dłużej skupić uwagę obserwując czy słuchając. Nie ma już żadnych problemów z rozpoznaniem swojego imienia, na które od razu reaguje. Pojawiają się u dziecka gesty o stałym znaczeniu, takie jak wyciąganie rączek znaczące, że maluch chce na Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu kika88888888 Rozpoczęty 13 Styczeń 2018 #1 Mam klopot ,odnosnie mojego 2 miesiecznego dw dni skończy 2 miesiace a nie zawsze skupia na mnie uwagę jak podchodzę do łózeczka,patrzy się gdzieś na sufit to w są nie wyciąga po zabawki jak w/g ksiązek uwagę na karuzeli przy łożku, jak go noszę rozglada się ,ale wydaje mi się że to podnosi ale mało,Wygląd ma jeszcze taki na wadze,ma apetyt,ale i tak ma anemie,może to go spowalnia...Czy powinnam się martwić jego rozwojem co myślicie/? reklama #2 Mój synio bardzo szybko podnosił głowke wcześniej o wiele niz Twój ale to kwestia indywidualna i ma jeszcze czas 2 miesięczne dziecko to właśnie jak noworodek jeszcze praktycznie bardziej wydaje mi się że wyolbrzymiasz i że 2 miesięczne dziecko jeszcze nie wyciąga rączek po zabawki .. Nie pamiętam dokładnie kiedy u nas to było ...ale wydaje mi się że przesadzasz wymagając tego od 2 miesięcznego dziecka. . #3 Uśmiech też jeszcze nie jest świadomy. #4 Mój synio bardzo szybko podnosił głowke wcześniej o wiele niz Twój ale to kwestia indywidualna i ma jeszcze czas 2 miesięczne dziecko to właśnie jak noworodek jeszcze praktycznie bardziej wydaje mi się że wyolbrzymiasz i że 2 miesięczne dziecko jeszcze nie wyciąga rączek po zabawki .. Nie pamiętam dokładnie kiedy u nas to było ...ale wydaje mi się że przesadzasz wymagając tego od 2 miesięcznego dziecka. . #5 Według książek większość dzieci zaczyna chodzic kolo roku po roku a mój synek miał 9 miesięcy jak sam poszedl. #7 Każde dziecko jest inne a to co napisane w książkach to druga sprawa za to nigdy nie czytałam książek,bo pewnie do tego czasu co corka ma 8 lat to już tysiąc chorób by miała i nie wiadomo co jeszcze.. #8 Dziecko można nagrywać telefonem, pokazać pediatrze niepokojące według ciebie zachowania. Kladz maluszka na brzuszku, żeby ćwiczył podnoszenie główki. reklama #9 Dzieci w wiekszosci wyciagaja raczki po zebawki po 3miesiacu zycia. reklama #10 To małe dziecko jest myślisz ze od razu telefon będzie trzymać w ręku...bardziej od 4miesiąca dziecka tak się interesuje zabawkami i uczy trzymać
Zdecydowana większość maluszków, którym wyrzynają się ząbki, przez pewien czas zachowuje się inaczej niż zwykle. Ząbkowanie bez bólu to marzenie każdego rodzica. Gdy malec ząbkuje, wyrzynające się mleczaki boleśnie przebijają dziąsło. Ale są sposoby, które pomogą uniknąć nieprzespanych nocy i marudzenia w ciągu dnia z powodu ząbkowania. Ząbkowanie u dzieci to proces długotrwały. Rozpoczyna się już około 6. tygodnia życia płodowego, kiedy zaczynają kształtować się zawiązki zębów. Ale jego najbardziej odczuwalnym etapem, nie tylko dla malucha, ale i dla jego rodziców, jest proces wyrzynania się zębów. Polega on na przesuwaniu się zęba z miejsca zajmowanego przez zawiązek zęba w kości, aż do osiągnięcia właściwej pozycji w łuku zębowym. Etap ten również zajmuje bardzo dużo czasu. Najczęściej rozpoczyna się około 5.–6. miesiąca życia dziecka i trwa aż do 31. miesiąca. Po jego zakończeniu w buzi dziecka pojawi się 20 zębów mlecznych. Sprawdź: kalendarz rozwoju dziecka Spis treściDolegliwości związane z ząbkowaniemGryzak jednym ze sposobów na bolesne ząbkowanieMasaż dziąseł niemowlakaPreparaty na ząbkowanie i leki przeciwbólowe Kalendarz ząbkowania u dziecka Dolegliwości związane z ząbkowaniem Niekiedy ząbkowanie przechodzi niemal niezauważone, bo dolegliwości są niewielkie i nie powodują u dziecka dyskomfortu. Ale są to jednak jednostkowe przypadki. Zwykle pojawiają się nieprzyjemne objawy ząbkowania. Zdecydowana większość maluszków, którym wyrzynają się ząbki, przez pewien czas zachowuje się inaczej niż zwykle. Ząbkujące maleństwo może być niespokojne, marudne, bardziej płaczliwe, ciągle chce być noszone na rękach. Większość maluchów już na początku ząbkowania zaczyna się też obficie ślinić i wkładać do buzi swoje paluszki, a także wszystko, co znajdzie się w zasięgu rączek. Podczas karmienia malec, który dotąd ssał bez zarzutu, może znienacka mocno zaciskać dziąsła na piersi albo na smoczku, jeśli jest karmiony butelką. Wszystko dlatego, że swędzą go dziąsła, które podczas ząbkowania są mocno rozpulchnione i zaczerwienione (co można dostrzec, zaglądając dziecku do buzi). Może tak być przez kilka tygodni, a nawet miesięcy. Co gorsza, prawdopodobnie sytuacja będzie się powtarzała co jakiś czas, czyli za każdym razem, kiedy u dziecka będzie pojawiał się nowy ząbek, choć nie jest to regułą, bo wiele starszych dzieci wyrzynanie się kolejnych ząbków znosi łagodniej niż za pierwszym razem. Zapoznaj się z kalendarzem ząbkowania Gdy maluch będzie już miał siekacze, dwa razy dziennie przecieraj mu je gazą zmoczoną w przegotowanej, ciepłej wodzie albo silikonową szczoteczką nakładaną na palec. Najbardziej bolesny dla malca jest ostatni etap ząbkowania, kiedy wyrzynający się ząb przebija dziąsło. Dziecko, które dotąd odczuwało swędzenie i dyskomfort, teraz może czuć silny ból. Niemowlę może z tego powodu przez pewien czas (nawet dwa, trzy dni) długo płakać, nie chcieć ssać, a nawet gorączkować. Ale są sposoby, dzięki którym ząbkowanie nie musi malca boleć. Ich systematyczne stosowanie pomoże wam przetrwać trudne dni i noce. Gryzak jednym ze sposobów na bolesne ząbkowanie Sposobem, wypróbowanym i polecanym przez doświadczone mamy, są miękkie gryzaczki, jakie można dać maluszkowi do rączki. Dziecko wkłada je sobie do buzi i gryząc je, czuje ulgę. Dodatkowo, poprzez nacisk na dziąsła, gryzaczki ułatwiają wyrżnięcie się zębów. Zwykle gryzaki mają wypustki, które dodatkowo delikatnie masują ząbki. Są różne rodzaje takich gryzaków – począwszy od grzechotek z przyczepionym na końcu kółkiem albo inną figurą geometryczną z miękkiego plastiku, po gumowe albo wykonane z tworzywa gryzaki o fantazyjnych kształtach, wypełnione wodą. Warto mieć różne rodzaje gryzaczków – taki z zabawką zainteresuje dziecko, odwracając jego uwagę od bólu (o ile odczuwa ono niewielki dyskomfort). Gryzak wypełniony wodą można zaś schłodzić w lodówce – gryzienie czegoś zimnego pomaga dziecku przy nieco silniejszym bólu, gdyż chłód łagodzi obrzęk, zmniejszając opuchliznę dziąseł, działa też jak lekkie naturalne znieczulenie. Ale uwaga – gryzaczków nie wolno schładzać w zamrażarce (zamrożone mogłyby uszkodzić śluzówki w buzi dziecka). Propozycją dla dzieci, które ssą smoczki, są specjalne smoczki-gryzaczki z wypustkami. Są one przeznaczone dla maluchów, które ząbkują. Wypustki, umieszczone na główce smoczka i tuż przy tarczce, podczas ssania masują dziąsła, co łagodzi dyskomfort. Czytaj: Zaparcia u niemowląt Gdy twój maluch się ślini, zakładaj mu na dzień śliniaczek, by nie trzeba go było ciągle przebierać. Skórę wokół ust należy delikatnie osuszać, inaczej pojawią się piekące podrażnienia. Gdy skóra się zaczerwieni, smaruj ją kremem natłuszczającym dla niemowląt. Masaż dziąseł niemowlaka Maluszkowi ulgę przyniesie również delikatne masowanie dziąseł przez rodzica. To sposób wykorzystywany rzadko, bo wymagający od rodziców zaangażowania – poza tym wiele dzieci na początku protestuje, co skutecznie zniechęca rodziców do tej metody. Warto jednak przełamać opór dziecka (oczywiście delikatnie, z wyczuciem), bo masowanie dziąseł to sposób, który naprawdę działa. Masaż można wykonać na dwa sposoby: Umyj dokładnie ręce i wsuń do buzi dziecka swój palec wskazujący. Ułóż go na dziąśle maluszka, a potem przez minutę czy dwie bardzo delikatnie masuj dziąsło ruchami okrężnymi. Następnie to samo powtórz, masując drugie dziąsło. Jeśli dziecko polubi tę metodę, masaż możesz wykonywać tak często i tak długo, jak chcesz. Sposób drugi to masowanie dziąseł za pomocą gumowej szczoteczki, przypominającej tę do zębów. Znajdujące się na niej wypustki działają podobnie jak te na gryzaczku – delikatnie uciskają rozpulchnione dziąsło, przynosząc ulgę. Preparaty na ząbkowanie i leki przeciwbólowe Dolegliwości można również złagodzić za pomocą farmaceutyków. Są dwa rodzaje preparatów, które warto stosować. Pierwszy to preparaty łagodzące ból dziąseł. W aptekach znajdziesz ich różne rodzaje. Mają one działanie przeciwzapalne (czyli zapobiegają rozwojowi bakterii w jamie ustnej), a zawarte w nich środki miejscowo znieczulające pozwolą dziecku na jakiś czas zapomnieć o bólu. Niewielką ilość wystarczy nałożyć sobie na palec i wmasować w dziąsła dziecka. Ale uwaga – nie przekraczaj zalecanej przez producenta dawki, bo jest to lek, i po przedawkowaniu może maluszkowi zaszkodzić. W przypadku silnego bólu dziąseł, jeśli nie daje on dziecku spać, przed snem można podać maluszkowi (po konsultacji z pediatrą) lek przeciwbólowy w płynie albo w czopku (na bazie paracetamolu albo ibuprofenu). Nie wolno przekraczać podanej na opakowaniu dawki ani podawać preparatu zbyt często. miesięcznik "M jak mama" Katarzyna Hubicz, konsultacja: lek. Agnieszka Wołcz, dentysta, Klinika Soldent,
Fotelik samochodowy zapewnia bezpieczne położenie dziecka, nie stanowi zagrożenia dla rozwoju kręgosłupa. Polecałbym jednak, żeby dziecko nie przebywało w foteliku 24 godziny na dobę. Rozsądek nakazuje, by dziecko spało w swoim łóżeczku tyle czasu, jak długo śpi. Nie ma bardziej wygodnego spania niż na płaskim materacu, a Od kiedy można nosić dziecko w nosidle? To jedno z ulubionych pytań jakie często zadają mi rodzice. Chciałam Wam dziś przybliżyć temat nosidła. Najpierw Was trochę zmartwię. Nie ma jakiegoś określonego punktu czasowego od kiedy dziecko w nosidle jest bezpieczne. I wcale to nie jest tak jak zapewniają producenci. Niektórzy piszą, że od 3,5 kg, to niestety nieprawda. Inni piszą, że od 3 lub 6 miesiąca życia, to niestety też nieprawda. Dodatkowe wkładki dla noworodków dołączone do nosideł ergonomicznych, które mają na celu zapewnienia noworodkowi złudnego bezpieczeństwa podczas noszenia w nosidle, to po prostu chwyt marketingowy. Wiadomo, że im bardziej uniwersalny produkt, tym lepiej. Producenci mogą dużo, bo wiedzą, że odpowiedzialność za decyzje i tak spoczywa na rodzicu. A Ty się rodzicu sam martw i sam podejmuj decyzję komu ufać i w co wierzyć. Kiedy więc możemy podejmować pierwsze próby z nosidłem, co jest takim ważnym wyznacznikiem? Nie jest to bynajmniej osiągnięcie pewnego wieku, bardziej tu chodzi o rozwój dziecka i jego umiejętności motoryczne. Dziecko, które chcemy nosić w nosidle ergonomicznym powinno umieć samodzielnie siedzieć. I teraz jest tak, że tę umiejętność każdy młody człowiek osiąga we własnym tempie i należy mu na to pozwolić. I nie przyśpieszać pewnych rzeczy na siłę. Nie powinno się sadzać małych dzieci, wtedy kiedy nie są na to gotowe. Jest to dla nich spore obciążenie, pracuje wtedy cały układ stawowo-kostny oraz mięśnie. Przedwczesne sadzanie dzieci może negatywnie wpłynąć na ich rozwój (wady postawy, skrzywienie się kręgosłupa, problemy z równowagą kontroli tułowia). Dlaczego o tym piszę, ponieważ w nosidle ergonomicznych dziecko siedzi. Dodatkowo pamiętajcie o tym, że siedzi z dość mocno wyprostowanym odcinkiem lędźwiowym, ponieważ nóżki skierowane są mocno na boki. Dlatego czasem pozycja, którą wymusza nosidło może nie podobać się dziecku. Co jest mylne interpretowane przez rodziców, że nie chce być noszone. Dzieci są jednak bardzo plastyczne i nie dają sobie tak szybko zrobić krzywdy. Dla mnie noszenie rocznego dziecka, albo najlepiej takiego, które już chodzi w nosidle ergonomicznym na niezbyt długich trasach (takich które nie przekraczają 1-1,5h) jest naprawdę akceptowalne. Bywa, że w tym okresie rozwoju, dzieci nie chcą się dać włożyć do chusty, bo za długo to trwa. Nosidło jest awaryjne. Szybsze. Wygodne dla rodzica. No dobrze powiecie, co jeśli nie idzie nam z chustą, dziecko potrzebuje być blisko, chce być noszone. I wiecie, że sprawdzi się nosidło, ale jest jeszcze małe, nie siedzi, nie chodzi, nie raczkuje. Powiem tak. Szukajcie dla siebie różnych rozwiązań. Może Mei Tai szyte z chusty na wymiar od My Owl Town, ma na swoim blogu coraz więcej zachwycających propozycji. Może miękkie nosidło firmy Storchenwiege BabyCarrier (stary model oraz nowy model) może cudowne nosidła handmade także szyte na wymiar jak np. Madame Googoo (to nosidło tej firmy uszyłam sobie dla Julianki) lub nosidła Doux-Doux. Tych firm i mam, które szyją jest coraz więcej. Ja ze swojej strony wymieniłam kilka, dla siebie tych najbliższych. Jeśli chodzi o najbardziej popularne nosidła w Polsce to jest to Tula i Manduca. Królowe nosideł ergonomicznych, jeśli ktoś ma nosidło ergo, to zapewne jedno z tych dwóch. Ważne jest też to, że jeśli tylko ma się możliwość to gorąco zachęcam to przymierzenia się z dzieckiem do nosidła na żywo. I popatrzenia na takie rzeczy jak: gdzie sięga panel dziecka i jak jest szeroki. Jaką pozycję dziecko ma w nosidle, czy siedzi wygodnie, czy się odpycha od rodzica. Warto jeszcze wspomnieć o nosidłach Fidella. To nosidła szyte z chusty i mają duże możliwości regulacji panelu (mniej więcej od rozmiaru 74 cm do 98-104 cm). Sama Fidella ma różnego rodzaju nosidła, więc można wybrać coś idealnego dla siebie. Z mojego doświadczenia nosidła typu Fidella Fusion lub Kavka multi-age, czyli te które mają różne możliwości regulacji (panelu, pasów naramiennych oraz pasa biodrowego) mają szansę wpływać na lepsze ułożenie dziecka, niż możemy uzyskać w nieregulowanych nosidłach ergonomicznych. Fidella lub Kavka to są nosidła z którymi, w moim odczuciu można próbować, jeśli chusta się nie sprawdza, a mamy jeszcze dziecko, które nie siedzi samodzielnie. Chusta jest zawsze moim pierwszym wyborem, jeśli chodzi o dzieci w wieku 0-3, a nawet 3-6 mc. Ale nie ma jednej drogi, a często jest tak, że jeśli próbujemy z chustą z większym już dzieckiem, potrzebujemy o wiele więcej pracy i prób wiązania. Przede wszystkim odpowiedniego dostosowania wiązania do etapu rozwoju dziecka, jego potrzeb, a także kompetencji rodzica. I nie jest tak, że jeśli chusta nam nie pasuje, a do nosidła wiekowo mamy daleko, to zostajemy w luce wiekowej i nie mamy możliwości noszenia w niczym. Zawsze będę za rodzicem i jego potrzebą noszenia dziecka, a co za tym idzie, także za dzieckiem, które chce być noszone. Kwestia poszukania tylko najlepszego rozwiązania i przekazania wiedzy, tak by rodzic wiedział, co może na tym etapie uzyskać. Wszystko co robimy dla dzieci i dla siebie, kierując się ich dobrem i bezpieczeństwem robimy zgodnie z wiedzą na daną chwilę. Życzę Wam pogłębiania wiedzy na temat rodzicielstwa i podejmowania coraz to lepszych decyzji, nie dźwigając jednocześnie ciężaru wcześniejszych pomyłek, wszyscy mamy do nich prawo. Całe życie uczymy się na błędach, czasami na cudzych, częściej jednak na własnych 🙂 BabyCarrier, babywearing, manduca, nosidło, nosidło ergonomiczne, noszenie, Storchenwiege, tula Jeżeli się zdarzą, istnieją sposoby na poradzenie sobie z takim Małym Wędrowcem, ale warto zdawać sobie sprawę z tego, że 4-5-miesięczne niemowlę generalnie porusza się o wiele żwawiej niż noworodek i może mieć to odzwierciedlenie w jego zachowaniu podczas wiązania 🙂. Ciasno jak w brzuchu mamy Gdy wracasz ze szpitala do domu jako świeżo upieczona mama, mama na całego, każde kwilenie czy płacz maluszka sprawiają, że pełna troski bierzesz go na ręce i nosisz, nosisz, nosisz... "Nie rób tak, bo go do tego przyzwyczaisz" - krzyczy teściowa. "Rozpieścisz malucha" - skanduje mama. Psychologowie natomiast mówią, że maleństwo potrzebuje bliskości. Szczególnie noworodek. Przy niemowlęciu najważniejsze są spokój i wyciszenie. Noszenie na rękach nic nie da, jeśli mama lub tata są zdenerwowani. Maleństwa chłoną emocje rodziców niczym gąbka. Zobacz film: "Codzienna pielęgnacja zdrowej skóry niemowląt i małych dzieci" spis treści 1. Bliskość daje poczucie bezpieczeństwa 2. Plusy noszenia dziecka na rękach 1. Bliskość daje poczucie bezpieczeństwa Zatem opanowanie i wewnętrzna równowaga to coś, co będzie budowało spokój malca. Dodatkowo neurolodzy dziecięcy apelują o bliski kontakt rodziców z dziećmi od pierwszych chwil. Takie maluchy szybciej unoszą główkę, są bardziej otwarte, generalnie szybciej się rozwijają. Oczywiście musi to być kontakt spokojny i bez negatywnych emocji, jak już zostało zaznaczone. Mówiąc o bliskości, zapewne każdej mamie na myśl przychodzi w pierwszej kolejności noszenie maluszka na rękach. Nie jest to jednakże priorytetem. Czułość i poczucie bezpieczeństwa można dziecku także okazywać podchodząc do jego łóżeczka i dotykając jego rączki, nucąc mu kołysanki, głaszcząc i przytulając. Oczywiście wszystko w poczuciu harmonii, spokoju i ciszy. Ciepły głos szybciej ukoi maleństwo niż nerwowe kołysanie (płaczącego maluszka) i podenerwowany ton. Noszenie na rękach jest na pewno dobrym rozwiązaniem na kolki. Tu najlepszą pozycją jest trzymanie dziecka na przedramieniu. Malec wówczas "ugniata" sobie brzuszek, co pomaga mu w pozbyciu się dolegliwości. No i jest bliżej ciebie. 2. Plusy noszenia dziecka na rękach Bliski kontakt dziecka z rodzicem ma wiele zalet. Noszenie lub zwykłe przytulanie malucha sprawia, że: Dziecko jest pogodne, Buduje się jego łagodny charakter, Zwiększa się jego poczucie bezpieczeństwa, Malec ma wielką ufność wobec swoich rodziców. Rozwija się jego ciekawość świata, Szybciej nabywa zdolności kojarzenia, Jest bystre i inteligentne. Dziecko pozbawione bliskości rodziców: Może mieć kłopot z uczuciami, z pokazywaniem ich, Posiada mniejsze poczucie własnej wartości, Nie jest pewne siebie, ma skłonność do wycofywania się w trudnych okolicznościach, Charakteryzuje je niechęć do zmian, Ma skłonność do łapania chorób i infekcji, Jest często dosyć uległe, nie ma własnego zdania. Wielu rodziców zastanawia się, jak często i jak długo powinni nosić swoje dziecko na rękach. Nie istnieje jednak złota reguła dla wszystkich. Niektóre dzieci uwielbiają być noszone na rękach i przytulane, ale dla malucha, który potrzebuje trochę więcej "wolności" ciągła bliskość może być wręcz irytująca. Z tego powodu warto obserwować reakcje dziecka. Jeśli dziecko wyciąga rączki w kierunku rodzica i wyraźnie chce być wzięte na ręce, należy zapewnić mu bliski kontakt. polecamy Stawki 2, 00 - 193 Warszawa), jeżeli uważasz, że dane osobowe są przetwarzane niezgodnie z prawem. Do kogo możesz zwrócić się z pytaniem o ochronę danych? Inspektor Ochrony Danych Canpol: E-mail: [email protected] ewentualnie pisząc na adres Canpol Sp. z o. o. Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, Biuro: Słubica B, ul. Dzień jak co dzień. Drugorodny leży na kocyku, Pierworodna się bawi, ja usiłuję zrobić obiad. Nagle w domu rozlega się pisk. Pierworodna znalazła flet i uznała za stosowne zagwizdać bratu do ucha. Brat ma ledwie 2 miesiące, więc ogłuszający dźwięk wprawia go w przerażenie. Zaczyna płakać. Podchodzę, biorę na ręce, noszę. Momentalnie się uspokaja. Chwilkę później znudzona fletem Pierworodna chce czytać książeczki. Siadam więc obok niej z małym na rękach. W tym momencie Drugorodny znów zaczyna płakać… Znacie ten schemat płacze-noszę-nie płacze-odkładam-znów płacze? Ostatnio jedna z naszych czytelniczek uskarżała się w komentarzach, że kiedy jej syn zachowuje się w tej sposób to na twarzy postronnych pojawiają się pogardliwe i pełne politowania spojrzenia mówiące „rozpieściłaś noszeniem to cierp”. Klasyka gatunku. Na pomoc rodzicom zdezorientowanym tym jak to z tym noszeniem właściwie jest przyszli na szczęście naukowcy z Japonii, którzy postanowili zbadać dlaczego niemowlęta przestają płakać kiedy się je nosi. W badaniach wzięły udział maluchy w wieku od 1 do 6 miesięcy. Dzieciom podłączono kilka czujników, które miały za zadanie monitorowanie pracy serca, ilości ruchów czy natężenia płaczu w zależności od tego czy dzieci: – były trzymane przez mamę siedzącą na fotelu – były noszone przez mamę chodzącą po pokoju w którym odbywało się badanie Zresztą zobaczcie sami. Zwróćcie uwagę na wykres widoczny w dole ekranu – pokazuje on na bieżąco jeden z elementów pracy serca dziecka. Kardiologia nas nie interesuje więc nie będę robić przydługich wywodów i wyjaśniać o co chodzi – w uproszczeniu możemy przyjąć że im wyżej ten wykres wędruje tym lepiej. Prawda, że niesamowite jest to jak szybko stabilizuje się praca serca malucha w momencie w którym mama zaczyna go nosić? Naukowców też to zaskoczyło, a dalsze badania sugerują, że ważną rolę w kojącym działaniu noszenia może odgrywać móżdżek. W badaniu stwierdzono ponadto, że ilość ruchów wykonywanych przez małych ludzi noszonych przez mamę ulega znacznej redukcji – maluch się uspokaja, przestaje miotać i wyginać. Rozpieszczone myszki Co istotne identyczne wyniki uzyskano w badaniach nad mysimi noworodkami. Małe myszki też płaczą, tyle że nie łzami a ultradźwiękami. Kiedy matka brała taką płaczącą myszkę w pyszczek i przenosiła w inne miejsce myszka podobnie jak ludzkie niemowlę, przestawała płakać i „miotać się”, praca serca normowała się, a jej ciało przybierało charakterystyczną pozycję. Cóż, biedna mysia matka najwyraźniej nie czytała w ciąży mądrych poradników i nie słuchała ciotek dobra rada, przez co rozpuściła mysiego bachora i teraz musi nosić żeby nie ryczał. Wskazówki dla rodziców Kiedy więc kolejny raz ogarnie was frustracja związana z tym, że dziecko płacze kiedy z nim siadacie lub odkładacie do łóżeczka weźcie głęboki oddech, pomyślcie o mysiej mamie i nie denerwujcie się na malucha. Nie jest rozpieszczony ani roszczeniowy. Taką reakcję ma zapisaną w głęboko w swoim jestestwie, walcząc w ten sposób całym swoim malutkim ciałkiem o przetrwanie. Małe ssaki (z naciskiem na małe człowieki) przychodzą bowiem na świat jako nieporadne i bezbronne istoty, które do przetrwania i rozwoju potrzebują opieki rodzica – poszukują więc jego bliskości i protestują przy separacji, a uspokajają się gdy znajdą się w jego bezpiecznych ramionach. Badacze spekulują, że w ruchu to wyciszenie jest znacznie większe, bo maluch współpracuje w ten sposób z mamą/tatą by… ułatwić opiekunowi noszenie, a tym samym zapewnianie bezpieczeństwa potomstwu. Możecie więc między bajki włożyć opinie życzliwych, którzy usiłują wam wmówić, że rozpieściliście kilkumiesięczne niemowlę noszeniem i teraz macie za karę, że nie płacze gdy nosicie. Co więcej poza zmniejszeniem frustracji rodziców, badania te mają także całkiem istotny aspekt praktyczny. Kilka minut noszenia daje bowiem spektakularne efekty uspakajające pod warunkiem że przyczyna płaczu dziecka była krótkotrwała i ustała czyli np. coś je zabolało, albo jak w przypadku Drugorodnego wystraszyło się hałasu. Jeżeli natomiast nosimy już jakiś czas, a dziecko odłożone ciągle płacze, albo noszenie nie daje efektu uspakajającego to wówczas możemy przypuszczać, że powód płaczu dziecka ciągle go dręczy (potrzeba bliskości, głód, ból, itp.). Dodatkowo autorzy badania sugerują, że uzyskane przez nich wyniki pomogą zapobiegać nadużyciom, wykazano bowiem, że to właśnie nieukojony płacz jest największym czynnikiem zwiększającym ryzyko rodzicielskiej przemocy wobec niemowląt. A świadomość tego, że uspokojenie się malucha podczas noszenia jest konsekwencją pewnych uniwersalnych mechanizmów głęboko zakorzenionych u przedstawicieli wielu gatunków ssaków, a nie jak czasem próbuje się interpretować – próbą manipulacji i przejęcia kontroli nad rodzicami przez niemowlę, pozwoli na zmniejszenie rodzicielskiej frustracji spowodowanej płaczem i może w konsekwencji zmniejszyć ryzyko zastosowania przemocy wobec małego człowieka. Pamiętajcie zatem o mysiej mamie, to ważne. W ramach instynktownych rodzicielskich zachowań zapraszam jeszcze do poczytania o tym dlaczego macie ochotę zjeść swoje dziecko – bo macie prawda? Sprawdź także czy warto uczyć dzielenia się zabawkami. Jeżeli interesuje Cię rodzicielstwo oparte na dowodach naukowych zapraszamy do śledzenia naszego profilu na FB (klik). Na podstawie Esposito G. i wsp. Infant calming responses during maternal carrying in humans and mice. Curr Biol. 2013 ;23(9):739-45. Zdjęcie główne dzięki uprzejmości i talentowi Fotosister.